Piłkarze "GieKSy" zwiedzą Budapeszt. "Jojko pięknie opalony"

10.07.2011
Po sparingu z Honvedem Budapeszt piłkarzy GKS-u Katowice czeka luźniejszy dzień. W niedzielne popołudnie udadzą się na wycieczkę po stolicy Węgier.
- Do południa będziemy ćwiczyli na siłowni, natomiast w godzinach popołudniowych czeka nas miła chwila oddechu. Razem z przewodnikiem będziemy zwiedzać Budapeszt - informuje Rafał Górak. I przy okazji zdradza, kto najchętniej korzysta z uroków upalnego klimatu. - Piłkarze nie mają na to czasu. Za to pięknie opalony jest Janusz Jojko. Klata, plecy… - śmieje się "Maaskant z Katowic". - Ja nie jestem opalony, bo na rowerze jeżdżę tylko w koszulce. A do trenera Wisły to jeszcze sporo mi brakuje - dodaje rozbawiony.

Trener katowiczan po wczorajszym meczu zdecydował się zrezygnować z Omara El-Zeina. - Nie jest lepszy od napastników, który są w naszym zespole, a przecież jest ich niewielu. Poza tym wychodzę z założenia, że obcokrajowiec musi grać lepiej od Polaka, by go zatrudnić. Mateusz Zachara? Sprawdza się, ale czy z nami zostanie, to zależy od działaczy - wyjaśnia motywy swojej decyzji były szkoleniowiec GKS-u Tychy i Ruchu Radzionków.

Z tego drugiego klubu Górak zna Dawida Jarkę, który w starciu z Honvedem po raz pierwszy przywdział koszulkę "GieKSy". Były napastnik Górnika Zabrze wypadł blado. - Nie ma co ukrywać, że widziałem Dawida w dużo lepszej dyspozycji. Ale ja nikogo nie skreślam tak szybko. Na razie z nami zostaje - oznajmia trener GKS-u. Niewykluczone, że w najbliższych dniach do śląskiego zespołu dołączą kolejni piłkarze do przetestowania. - Jest kilka tematów. Powiedzmy, że są rozwojowe - kończy Górak.
autor: Adrian Wawrzyczek

Przeczytaj również