Piłkarze GieKSy po meczu z Wartą: To była kompromitacja!
Ostrych słów po spotkaniu z Wartą nie szczędził Jacek Gorczyca. - Po pierwszych dwudziestu minutach trzeba było nas wrzucić do jednego worka, przemaglować, żeby wyszło potem z niego jedenastu facetów. Jest katastrofa i musimy o tym jak najszybciej zapomnieć i grać o to, aby utrzymać GKS - grzmiał golkiper GieKSy.
Rację koledze przyznał Przemysław Pitry, który za przyczynę porażki z poznaniakami wskazał strach… - Byliśmy przestraszeni i bojaźliwi. Próbowaliśmy, ale była w nas bezsilność, nie potrafiliśmy wykorzystać nawet sytuacji sam na sam... - denerwował się napastnik.
- Jednak nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Porażkę z Wartą musimy wyrzucić z głowy i nie możemy się zadręczać, aby na Piaście powalczyć o trzy punkty - wskazał Pitry.
W podobnym tonie wypowiedział się Adrian Napierała. - Nie załamiemy się. Gorczyca, „Kowal” czy ja pomożemy drużynie wziąć się do kupy. W dwóch meczach musimy ugrać przynajmniej remis, ale będziemy grać o zwycięstwo. Teraz jedziemy na trudny teren do Gliwic. Piast walczy o ekstraklasę, ale w tej lidze wszystko jest możliwe - stwierdził obrońca.