Piłkarze GieKSy... nie myślą. Moskal na wyniki jeszcze nie patrzy

08.02.2010
GKS Katowice w sparingach traci bramkę za bramką. Co gorsza, zazwyczaj po własnych błędach. Zawodnicy mówią o "ciężkich" nogach, a trener Robert Moskal uspokaja.
GKS przyzwyczaił już, że w sparingach idzie mu znacznie słabiej niż potem, w lidze. Tak było za czasów Adama Nawałki... Mimo wszystko, ostatnie wyniki zespołu i - co najważniejsze - jego gra muszą martwić. Jak duży wpływ miały na nie obciążenia serwowane piłkarzom podczas zgrupowania w Dzierżoniowie? - Ja osobiście czuję już w nogach bardzo duże zmęczenie - przyznaje Gabriel Nowak. Nie ma w tym jednak nic dziwnego. GieKSa trenuje na obozie trzy razy dziennie, a zazwyczaj Robert Moskal "dorzuca" swoim graczom coś jeszcze...

- Treningi się nakładają i "idą" w nogi. Z drugiej strony, nie możemy tym usprawiedliwiać słabych występów z Podbeskidziem i Polkowicami. Owszem, mamy prawo być nieco ociężali, ale myślenia zabraknąć nie powinno. A zabrakło... - nie kryje Nowak. W podobnym tonie wypowiada się sam szkoleniowiec, choć jednocześnie zachowuje też spokój.

- Wiem, na co stać chłopaków. Do 10 lutego trenujemy z maksymalnymi obciążeniami i zawodnicy mają prawo czuć się zmęczeni. A do wyników meczów kontrolnych zacznę przywiązywać wagę po powrocie z Dzierżoniowa - kwituje na łamach "Sportu" Moskal.
autor: KAM

Przeczytaj również