Piłkarze GieKSy nie mogą się doczekać pełnych trybun w Jaworznie

05.04.2009
- Organizatorzy spotkań w Jaworznie zasłaniali im widoczność transparentami, a oni i tak starali się znaleźć jakiś wolny skrawek - Łukasz Wijas, pomocnik GKS-u, nie kryje uznania dla fanów zespołu.
Początek wiosny jest bardzo udany dla GKS-u, mniej dla jego kibiców. Fani z Bukowej - z uwagi na karę nałożoną za incydenty z jesiennego meczu z Jastrzębiem - nie mogli jak do tej pory pojawić się na trybunach stadionu w Jaworznie. Nie oznacza to jednak, że nie wspierali drużyny.

Zespół mógł liczyć na doping swoich sympatyków w każdej kolejce. Ci pojawili się w Pruszkowie i Opolu. Zwłaszcza w tym drugim przypadku dali o sobie znać głośnym dopingiem, ubarwiając widowisko. Ponad 600 gardeł może jednak bardzo wiele...

Również podczas "domowych" potyczek GieKSy jej fani robili, co w ich mocy. Zadanie mieli utrudnione, bo obiekt został otoczony banerami w ten sposób, by uniemożliwić śledzenie losów meczu zza jego bram. - Organizatorzy zasłaniają im widoczność transparentami, a oni i tak starają się znaleźć jakiś wolny skrawek. To dla nas bardzo miłe. Czekamy już aż wypełnią trybuny po brzegi - mówi Łukasz Wijas, pomocnik katowiczan.

Fani GKS-u będą mieli okazję zobaczyć w tej rundzie w Jaworznie tak uznane firmy jak Korona Kielce, Widzew Łódź czy Podbeskidzie Bielsko-Biała.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również