Piłkarz GKS-u po "frajerskim" remisie: Zbyt głęboko się cofnęliśmy

08.08.2011
Przez większą część meczu z Olimpią, GKS Katowice miał przewagę jednego gracza. Mimo to, GieKSa wróciła na Śląsk z tylko jednym punktem. - Zabrakło nam spokoju - mówi Bartłomiej Chwalibogowski.
- Trzeba powiedzieć, że frajersko zremisowaliśmy, bo nie dość, że graliśmy z przewagą jednego zawodnika, to mieliśmy swoje sytuacje, po których powinny paść bramki. Niestety, jak się nie strzela kolejnych goli, to się później remisuje takie mecze - denerwował się po spotkaniu Bartłomiej Chwalibogowski.

Piłkarz "GieKSy" docenił też piłkarzy z Grudziądza. - Trzeba przyznać, że rywale uparcie dążyli do strzelenia bramki, widać było jak bardzo im zależy, by nie przegrać. To oni grali w 10., nie my. Tymczasem ta różnica nie dość, że się zatarła, to w dodatku Olimpia nas przycisnęła w ostatnich 20-30 minutach - przyznał.

Czego zabrakło, by zdobyć po raz pierwszy w tym sezonie trzy punkty? - Przede wszystkim spokoju i przytrzymania piłki. Na pewno zbyt głęboko się cofnęliśmy, ale to wszystko nie powinno mieć znaczenia. Należało podwyższyć prowadzenie i nikt by później nie pamiętał, jak ten mecz się toczył. Nie zrobiliśmy tego i to jest nasze frajerstwo - stwierdził Chwalibogowski.
źródło: gieksa.pl

Przeczytaj również