Piłkarz GKS-u: Nie ma co "łapać doła"
19.02.2015
Wczorajszy dzień nie był udany dla GKS-u Katowice. Podopieczni trenera Artura Skowronka zagrali dwa mecze kontrolne i oba przegrali. Najpierw 0-3 z Chrobrym Głogów, a później 1-2 z Górnikiem Wałbrzych. Adrian Frańczak grał w tym pierwszym spotkaniu.
- Mecz z Chrobrym zupełnie nam nie wyszedł. Nie wyglądaliśmy dobrze. Trzeba się zastanowić nad tym, co było złe w naszej grze i to poprawić. Nie ma co "łapać doła" czy bardzo alarmować, ale prawda jest taka, że nie jest wesoło i wynik nie może być zadowalający. Musimy do tego podejść na spokoju i w pierwszym meczu ligowym powinno być dobrze - mówi nowy GieKSiarz, Adrian Frańczak.
Z pewnością gra obronna będzie wyglądała lepiej, gdy defensorzy zgrają się ze sobą. To właśnie w obronie zimą zaszły największe zmiany. - Sparing z zespołem z Głogowa nie był dobry w naszym wykonaniu. Poprzedni mecz kontrolny na naturalnej murawie w Czechach z FC Hradec Kralove (1-1 - przyp. red.) wyglądał zupełnie inaczej i mogliśmy być zadowoleni. Po meczu z Chrobrym na pewno takiego zadowolenia nie ma - przyznaje zawodnik.
- Mecz z Chrobrym zupełnie nam nie wyszedł. Nie wyglądaliśmy dobrze. Trzeba się zastanowić nad tym, co było złe w naszej grze i to poprawić. Nie ma co "łapać doła" czy bardzo alarmować, ale prawda jest taka, że nie jest wesoło i wynik nie może być zadowalający. Musimy do tego podejść na spokoju i w pierwszym meczu ligowym powinno być dobrze - mówi nowy GieKSiarz, Adrian Frańczak.
Z pewnością gra obronna będzie wyglądała lepiej, gdy defensorzy zgrają się ze sobą. To właśnie w obronie zimą zaszły największe zmiany. - Sparing z zespołem z Głogowa nie był dobry w naszym wykonaniu. Poprzedni mecz kontrolny na naturalnej murawie w Czechach z FC Hradec Kralove (1-1 - przyp. red.) wyglądał zupełnie inaczej i mogliśmy być zadowoleni. Po meczu z Chrobrym na pewno takiego zadowolenia nie ma - przyznaje zawodnik.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku