Piłkarz GKS-u Katowice: W szatni było dość nerwowo
27.05.2011
Po wtorkowym meczu z ŁKS-em Łódź przegranym 3-0, nastroje w GieKSie nie są, co zrozumiałe, najlepsze. - W szatni było dość nerwowo. Trener powiedział nam dużo na temat przegranego spotkania i myślę, że już nie popełnimy drugi raz z rzędu tych samych błędów oraz, że zwyciężymy. Na rezultatach innych drużyn się nie skupiamy. Liczy się tylko GKS i jego wyniki - deklaruje Niechciał.
- Każde zwycięstwo, nieważne czy 1-0, czy 4-2 powinno nas ucieszyć, bo nie za zdobywanie dużej ilości bramek, tylko za wygraną przyznaje się punkty. Szanujemy KSZO, ale jednak to nasz zespół jest dla nas ważniejszy i na sobie się koncentrujemy - tłumaczy Tomasz Sokołowski.
- Każde zwycięstwo, nieważne czy 1-0, czy 4-2 powinno nas ucieszyć, bo nie za zdobywanie dużej ilości bramek, tylko za wygraną przyznaje się punkty. Szanujemy KSZO, ale jednak to nasz zespół jest dla nas ważniejszy i na sobie się koncentrujemy - tłumaczy Tomasz Sokołowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku