Piłkarz GKS-u Katowice: W szatni było dość nerwowo

27.05.2011
- Jeśli dostanę szansę gry, będę bardzo chciał zmazać plamę z ostatniego meczu i zaprezentować się o wiele lepiej - zapewnia Mateusz Niechciał, lewy obrońca katowiczan.
Po wtorkowym meczu z ŁKS-em Łódź przegranym 3-0, nastroje w GieKSie nie są, co zrozumiałe, najlepsze. - W szatni było dość nerwowo. Trener powiedział nam dużo na temat przegranego spotkania i myślę, że już nie popełnimy drugi raz z rzędu tych samych błędów oraz, że zwyciężymy. Na rezultatach innych drużyn się nie skupiamy. Liczy się tylko GKS i jego wyniki - deklaruje Niechciał.

- Każde zwycięstwo, nieważne czy 1-0, czy 4-2 powinno nas ucieszyć, bo nie za zdobywanie dużej ilości bramek, tylko za wygraną przyznaje się punkty. Szanujemy KSZO, ale jednak to nasz zespół jest dla nas ważniejszy i na sobie się koncentrujemy - tłumaczy Tomasz Sokołowski.
źródło: gieksa.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również