Piłkarz GKS-u Katowice: Stać nas na zajęcie czwartego miejsca

03.03.2011
W weekend rusza I liga. W Katowicach twierdzą, że dzięki zgrupowaniu w Turcji, są o krok przed rywalami. - Trenowaliśmy na idealnie równych trawiastych boiskach - mówi Marcin Gabor.
GKS jako jedyny śląski I-ligowiec mógł sobie pozwolić na zagraniczne zgrupowanie przed rundą wiosenną. Niemal wszystkie drużyny z zaplecza ekstraklasy do rozgrywek przygotowywały się na sztucznych nawierzchniach w kraju. To często skutkowało kontuzjami zawodników.

- My mieliśmy zapewnione bardzo dobre warunki, mimo że pogoda nam nie sprzyjała. Ważne jednak, że mieliśmy możliwość trenowania i gry na idealnie przygotowanych, równych trawiastych boiskach, na których mogliśmy doskonalić nasz styl gry - wskazuje Marcin Gabor, asystent trenera GKS-u.

Pierwszy wiosenny mecz w I lidze zostanie rozegrany już jutro. GieKSa wznawia rozgrywki w niedzielę, meczem z Dolcanem Ząbki. - Będziemy grac na trudnym boisku, ale będzie ono jednakowe dla obu drużyn. W Turcji graliśmy z bardzo dobrymi drużynami, zupełnie w Polsce nieznanymi, a przez to często niedocenianymi czy lekceważonymi. My nie lekceważymy żadnego rywala, do każdego podchodzimy z dużą pokorą, ale też przekonaniem, że jesteśmy silni i możemy wygrać - zapowiada Gabor.

- Myślę, że stać nas na zajęcie czwartego miejsca - twierdzi Tomasz Sokołowski. Obrońca GKS-u pomógł zaaklimatyzować się na Śląsku nowemu piłkarzowi katowiczan, Tomaszowi Mazurkiewiczowi. - Tomek pomieszkiwał u mnie, robiłem mu nawet jajecznice na śniadanie - żartował Sokołowski na dzisiejszym spotkaniu z dziennikarzami. - W końcu wynająłem małe mieszkanie w Katowicach i przestałem siedzieć na głowie Tomkowi - zapewnił jednak Mazurkiewicz.
źródło: GKS Katowice

Przeczytaj również