Piłkarz GKS-u Katowice: Kibice powinni nam jeszcze dać czas
12.06.2011
Po trzech porażkach z rzędu, piłkarze "GieKSy" chcieli godnie pożegnać się ze swoimi kibicami. Jednak w ostatniej odsłonie rozgrywek znów nawalili, choć początek meczu z Pogonią lepiej ułożył się dla nich. Po samobójczym golu Adriana Łuszkiewicza można było pomyśleć, że katowiczanom łatwiej będzie wywalczyć komplet punktów.
- Tak się wydawało, ale niestety, nie udało się. Pogoń wykorzystała te sytuacje, które miała. I dlatego przegraliśmy mecz - powiedział Chwalibogowski, który dał się namówić na całościową ocenę rundy wiosennej.
- Były mecze naprawdę dobre, jak i te bardzo słabe - tak jak ten z Pogonią. Dlatego nie ma się co oszukiwać, że jest dobrze - przyznał pomocnik "GieKSy". - Ale nie oceniłbym tej rundy jako straconej, bo przygotowywaliśmy się już pod walkę o awans na następny sezon. Mam nadzieję, że to zaprocentuje, bo cały czas ćwiczymy taktykę i schematy gry. Liczę, że to nam będzie wychodziło w nowych rozgrywkach - dodał.
Kibice z Bukowej nie "kupują" pogadanek o trwającej budowie drużyny na nowe rozgrywki, okupionej słabymi występami. Dlatego podczas finiszu ligi jasno wyrazili swoją ocenę pracy trenera Wojciecha Stawowego, żądając jego dymisji.
- Kibice mają prawo do takich opinii, a my je szanujemy. Ale moje zdanie jest takie, że jeszcze powinni nam dać czas. Tak jak mówiłem wcześniej, było kilka słabszych spotkań w naszym wykonaniu. Ale tak naprawdę niech ocenią nas dopiero w przyszłym sezonie, gdy będziemy grali o awans - zakończył Chwalibogowski.
- Tak się wydawało, ale niestety, nie udało się. Pogoń wykorzystała te sytuacje, które miała. I dlatego przegraliśmy mecz - powiedział Chwalibogowski, który dał się namówić na całościową ocenę rundy wiosennej.
- Były mecze naprawdę dobre, jak i te bardzo słabe - tak jak ten z Pogonią. Dlatego nie ma się co oszukiwać, że jest dobrze - przyznał pomocnik "GieKSy". - Ale nie oceniłbym tej rundy jako straconej, bo przygotowywaliśmy się już pod walkę o awans na następny sezon. Mam nadzieję, że to zaprocentuje, bo cały czas ćwiczymy taktykę i schematy gry. Liczę, że to nam będzie wychodziło w nowych rozgrywkach - dodał.
Kibice z Bukowej nie "kupują" pogadanek o trwającej budowie drużyny na nowe rozgrywki, okupionej słabymi występami. Dlatego podczas finiszu ligi jasno wyrazili swoją ocenę pracy trenera Wojciecha Stawowego, żądając jego dymisji.
- Kibice mają prawo do takich opinii, a my je szanujemy. Ale moje zdanie jest takie, że jeszcze powinni nam dać czas. Tak jak mówiłem wcześniej, było kilka słabszych spotkań w naszym wykonaniu. Ale tak naprawdę niech ocenią nas dopiero w przyszłym sezonie, gdy będziemy grali o awans - zakończył Chwalibogowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku