Piłkarz GKS-u Katowice: Bramka jest jak zaczarowana

29.08.2011
- Myślę, że mamy umiejętności, a brakuje nam szczęścia. Na treningu nam wszystko wychodzi, a w trakcie meczu nie umiemy znaleźć drogi do siatki - mówi Kamil Cholerzyński z GKS-u Katowice.
Zawodnicy Rafała Góraka zremisowali w Ząbkach z Dolcanem, ale Cholerzyński jest niezadowolony głównie z drugiej połowy meczu. - W pierwszej połowie, kiedy było szczególnie gorąco to my prowadziliśmy grę, w drugiej trochę opadliśmy z sił. Zagraliśmy dwie nierówne połowy. Gdybyśmy zagrali z podobną konsekwencją w drugiej części spotkani tak jak w pierwszej to myślę, że cieszylibyśmy się z trzech punktów - twierdzi.

- Na pewno dobry był początek meczu w naszym wykonaniu. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce ,stwarzaliśmy sobie sytuacje. Głównie po stałych fragmentach. Widać, że to jest nasza mocna strona. Brakuje nam tej przysłowiowej kropki nad i. Mamy sytuacje na chyba 150 procent, ale bramka jest jak zaczarowana i ta piłka nie chcę do niej wpaść. Jak popracujemy nad wykonywaniem stałych fragmentów to będzie to nasza silna broń - uważa Cholerzyński.

Z kolei Tomasz Rzepka był zadowolony z tego, że katowiczanie nie stracili bramki. - W pierwszych meczach traciliśmy głupie bramki. Teraz już takich nie tracimy. A ja - no cóż znowu mam na głowie piłkę i nie wpada ona do siatki. Nie wiem już czy to pech, czy może brak umiejętności? Myślę, że strzeliłem w miarę poprawnie i bramkarz miał problemy z tym strzałem. Tylko szkoda, że nic nie wpada. Na pewno jak zaczniemy wygrywać u siebie, to takie remisy na wyjazdach będziemy sobie szanować. Wynik 0-0 na takim terenie jak Ząbki na pewno nie hańbi - kończy obrońca.

źródło: gieksa.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również