Piłkarz Arki Gdynia po przegranej z GieKSą: To ogromny wstyd
29.10.2012
Pitry zanotował asystę przy golu Arkadiusza Kowalczyka. Z łatwością ograł Juliena Tadrowskiego i wyłożył piłkę pomocnikowi GieKSy. W drugiej połowie sam wpisał się na listę strzelców, po tym, jak przeciął podanie obrońcy gdynian wzdłuż boiska. Nie dziwią więc dobre oceny byłego gracza m.in. Górnika Zabrze oraz tytuł najlepszego zawodnika spotkania.
- Potrafi przetrzymać piłkę. To, jak grają Katowice z tym zawodnikiem, i bez niego, widać gołym okiem. Nam takiego napastnika brakuje - chwalił Tomasz Jarzębowski, który w jednym ze starć rozciął Pitremu brodę. Na szczęście uraz nie jest poważny.
- To ogromny wstyd. Straciliśmy punkty po dziecinnych błędach. Na tym poziomie nie możemy prokurować takich sytuacji - podsumował porażkę swojego zespołu Radosław Pruchnik.
- Potrafi przetrzymać piłkę. To, jak grają Katowice z tym zawodnikiem, i bez niego, widać gołym okiem. Nam takiego napastnika brakuje - chwalił Tomasz Jarzębowski, który w jednym ze starć rozciął Pitremu brodę. Na szczęście uraz nie jest poważny.
- To ogromny wstyd. Straciliśmy punkty po dziecinnych błędach. Na tym poziomie nie możemy prokurować takich sytuacji - podsumował porażkę swojego zespołu Radosław Pruchnik.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku