Piłkarski GKS sceptycznie podchodzi do tematu współpracy z Novą

05.08.2010
Informowaliśmy niedawno, że Nova Katowice nawiązuje ścisłą współpracę z GKS-em. Tymczasem... - Zapewniam, że żadne dokumenty nie zostały podpisane - informuje Alina Markiewicz, rzecznik "GieKSy".
Jednym z oficjalnych powodów wahania ze strony szefów katowickiego klubu jest obecna lokalizacja Novej. Futsalowcy swoje mecze rozgrywali ostatnio w Szopienicach, dzielnicy zdominowanej przez kibiców Ruchu Chorzów. - Przeprowadziliśmy już konsultacje z naszymi sympatykami, którzy woleliby, aby drużyna w barwach GKS-u występowała w innym miejscu - przyznaje Markiewicz.

Ale większe emocje wśród kibiców, co można zauważyć na internetowych forach, budzi sama osoba prezesa Adama Kaczyńskiego. Dziennik Zachodni cytuje jednego z przedsiębiorców, który przyznaje, że prezes Novej nie jest solidnym partnerem biznesowym. - Nie zapłacił ani grosza, a faktury opiewają na kwotę ponad 18 tysięcy - zdradza.

Kaczyński rzekomo nie zapłacił również za wynajęcie mieszkania, w którym zameldowani byli piłkarze, a także za bilety lotnicze dla graczy z Ameryki Południowej. - Jesteśmy w dołku, jak wiele klubów, zapewniam jednak, że pozostajemy w stałym kontakcie z wierzycielami i mamy nadzieję, że szybko rozwiążemy tę kwestię - mówi gazecie prezes.

- Zależy nam na tym, by nie zrobić niczego, co mogło by źle wpłynąć na wizerunek naszego klubu - dodaje Markiewicz.
źródło: Dziennik Zachodni / SportSlaski.pl

Przeczytaj również