"Pierwsza połowa pokazała, jak futbol może być przewrotny"

13.07.2014
- Nie spodziewałem się po tym meczu niczego specjalnego - przyznaje trener GKS-u Katowice, Kazimierz Moskal. Jego drużyna po pierwszej połowie prowadziła z Górnikiem Zabrze, ale w drugiej straciła dwa gole.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Katowiczanie są na nieco innym etapie przygotowań do nowego sezonu. Górnik rozgrywki zacznie już za tydzień, z kolei GieKSa na swój pierwszy mecz musi poczekać do sierpnia. Nie dziwi więc fakt, że to gospodarze wczorajszej potyczki prezentowali się lepiej.

- Nie spodziewałem się po tym meczu niczego specjalnego. Górnik już za tydzień rozpoczyna ligę, my z kolei dopiero co wróciliśmy z obozu, gdzie trenowaliśmy dwa razy dziennie. Nie jestem więc zaskoczony przebiegiem spotkania, choć pierwsza połowa pokazała, jak futbol może być przewrotny. Drużyna, która przeważała na boisku przegrywała - wspomina trener Kazimierz Moskal.

Katowiczanie objęli prowadzenie po golu Piotra Ceglarza. Było to praktycznie jedyne zagrożenie pod bramką zabrzan. W drugiej części gry było podobnie. Strzelali jednak tylko zabrzanie. -  Dopóki starczało nam sił, byliśmy dobrze ustawieni na boisku, walczyliśmy ambitnie, co sprawiło, że Górnik nie potrafił stworzyć sobie sytuacji bramkowej. Zrobiłem wiele zmian. Zawodnicy czują bowiem w nogach obóz. Poza tym chciałem dać szansę gry wszystkim - mówi szkoleniowiec.

Katowiczanie, podobnie jak Górnik, zagrał trójką w defensywie. - Dzisiaj zagraliśmy trójką obrońców, ale nie przesądza to, że właśnie w taki sposób będziemy grać w lidze - podkreśla Moskal.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również