Piast wraca na stadion przy Okrzei, aby podjąć Odrę

31.03.2009
Rewanżowy mecz Pucharu Ekstraklasy z Odrą będzie dla nich próbą generalną przed ligowym starciem z Górnikiem. Gliwiczanie wreszcie zagrają na swoim obiekcie. I są faworytem.
Jarosław Kaszowski, kapitan Piasta, nie krył na naszych stronach, że on i jego koledzy nie lubią tego miana. Znacznie bardziej wolą, kiedy rywale ich lekceważą. Po remisie w Wodzisławiu Śląskim (2-2), to jednak beniaminek ekstraklasy jest jedną nogą w następnej rundzie pucharów. - Teraz piłeczka stoi po naszej stronie. Najważniejsze, aby nie przegrać. Liczę, że uda się postawić kropkę nad "i" - stwierdza Kaszowski.

Wodzisławianie nadal się złoszczą na myśl o pierwszym spotkaniu. Arbiter podyktował wówczas kontrowersyjny rzut karny w ostatniej minucie, dzięki czemu rywale doprowadzili do wyrównania. - Sędzia ewidentnie nas skrzywdził - irytuje się Jan Woś, który tamten mecz oglądał z perspektywy widza. Dzisiaj najpewniej zagra. - Wiem, że musimy wygrać. Ale na gospodarzach też będzie ciążyła presja ze strony kibiców, w końcu zagrają pierwszy mecz w tym roku na własnym boisku - wskazuje kapitan Odry.

Piast zagra bez pauzującego za kartki Damiana Seweryna oraz kontuzjowanego Pawła Gamli.

[b]Piast Gliwice - Odra Wodzisław[/b]
wtorek, 17:00
źródło: SPORT / piastgliwice.eu / SportSlaski.pl

Przeczytaj również