Pacocha zmieni klub? "Nie będzie mnie tutaj w następnym sezonie"

26.04.2010
KKS Tychy miał awansować w tym sezonie do ekstraklasy. Nie udało się, na przeszkodzie stanęła ekipa ŁKS-u Łódź. - W tym roku nie mieliśmy szczęścia - przyznaje lider KKS-u, Łukasz Pacocha.
- Cel nie został zrealizowany. Zostałem w tym klubie na kolejny sezon po to, aby w końcu awansować. Nie udało się. W tym roku nie mieliśmy szczęścia. I to nie jest tak, że nie chcieliśmy. Wręcz przeciwnie, uważam, iż każdy z nas dał z siebie wszystko, ale ŁKS okazał się być tego dnia lepszy - ocenił rozgrywki Łukasz Pacocha.

Zawodnik spędził na boisku 1052 minuty. Najwięcej w całej lidze. Średnio zdobywał 18,8 punktu, miał 4 asysty i 3,4 zbiórki na mecz. Jednak nie wszyscy byli zadowoleni z postawy Pacochy w meczach fazy play-off. - Takiej dawki eksploatacyjnej nie wytrzymają najlepsi sportowcy. Nie jestem maszyną zaprogramowaną na zwycięstwo. Ja także mam swoje gorsze i lepsze dni - broni się koszykarz. - Jest to sport drużynowy a nie indywidualny. Nie można liczyć wyłącznie na jednego zawodnika - dodaje.

Przeczytaj jak ocenia zakończony sezon Teresa Dembowska:>


Głośno swoje niezadowolenie wyraziła na naszych łamach Teresa Dembowska, prezes klubu. - Po słowach wypowiedzianych przez panią Dembowską na pewno nie będzie mnie tutaj w następnym sezonie. Dziwi mnie fakt, że dowiedziałem się o pretensjach skierowanych w moją stronę z internetu, a nie osobiście. Mimo wszystko, życzę tyszanom, aby koszykówka w dalszym ciągu przysparzała im pozytywnych emocji - mówi Pacocha.
źródło: sportowefakty.pl

Przeczytaj również