Oto arbiter, który jest zmorą zawodników GKS-u Katowice

17.05.2010
- Tomasz Garbowski prowadził nam trzy mecze w tym sezonie. Wyrzucił mi z boiska czterech piłkarzy, pokazał kilkanaście żółtych kartek, a mnie posłał na trybuny - wylicza trener Robert Moskal.
Szkoleniowiec GKS-u nadal jest wzburzony pracą arbitra w trakcie meczu w Gorzowie Wielkopolskim. Katowiczanie przegrali 0-2. Czerwone kartki zobaczyli Piotr Plewnia i Łukasz Uszalewski, a Moskal na trybuny powędrował w 43. minucie. - To było związane z drugą żółtą kartką dla Plewni. Sędzia tak go wyprowadził z równowagi, że wyrzucił piłkę zamiast ją oddać. Każdy, kto zna tego chłopaka, wie, że na to, aby go do tego stopnia zdenerwować, trzeba się solidnie napracować - opowiada Moskal.

- Po prostu sędzia nie dał nam żadnych szans. Nie pozwolił nawiązać walki, przeszkadzał w złapaniu rytmu gry. Szkoda słów - irytuje się szkoleniowiec GKS-u.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również