Oto arbiter, który jest zmorą zawodników GKS-u Katowice
17.05.2010
Szkoleniowiec GKS-u nadal jest wzburzony pracą arbitra w trakcie meczu w Gorzowie Wielkopolskim. Katowiczanie przegrali 0-2. Czerwone kartki zobaczyli Piotr Plewnia i Łukasz Uszalewski, a Moskal na trybuny powędrował w 43. minucie. - To było związane z drugą żółtą kartką dla Plewni. Sędzia tak go wyprowadził z równowagi, że wyrzucił piłkę zamiast ją oddać. Każdy, kto zna tego chłopaka, wie, że na to, aby go do tego stopnia zdenerwować, trzeba się solidnie napracować - opowiada Moskal.
- Po prostu sędzia nie dał nam żadnych szans. Nie pozwolił nawiązać walki, przeszkadzał w złapaniu rytmu gry. Szkoda słów - irytuje się szkoleniowiec GKS-u.
- Po prostu sędzia nie dał nam żadnych szans. Nie pozwolił nawiązać walki, przeszkadzał w złapaniu rytmu gry. Szkoda słów - irytuje się szkoleniowiec GKS-u.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku