Ostre słowa gracza GieKSy: Pan Król ma to wszystko w d...

12.10.2012
- My wychodzimy, zapier... ile mamy sił, jest ambicja i walka oraz nie najgorsza gra. Kibiców jest nie za dużo i mamy poczucie, że zaraz sami z tym zostaniemy - mówił Grzegorz Fonfara, gracz GKS-u Katowice.
Pozyskany z GKS-u Bełchatów zawodnik ostro wypowiedział się po meczu z Miedzią Legnica. - Spodziewaliśmy się większej publiczności na stadionie. Każdy wie, w jakim jesteśmy momencie, każdy niby chce klubowi pomagać, jest piątek, godz. 19.00, fajna pora, żeby przyjść na mecz. Natomiast z perspektywy boiska wyglądało na to, że nie było zbyt wielu kibiców. Cieszę się, że przyszli ci wierni, ale nie oszukujmy się, było ich mało. Jestem ciekaw też, gdzie jest ta zapowiadana pomoc dla klubu. Sytuacja nie może się przeciągać w nieskończoność, chcemy już jakichś rozstrzygnięć, bo nie da się myśleć o treningu, o jakiejkolwiek normalności. Najwyższa pora, żeby zrobić z tym porządek i mam nadzieję, że w tym tygodniu to się wyjaśni. My dajemy z siebie wszystko i nikt nikomu nie zarzuci, że nie walczymy, a gramy coraz lepiej - stwierdził.

Fonfarze zadano pytanie, czy GKS za tydzień zagra z Okocimskim Brzesko. - Skąd ja mam wiedzieć? W przyszłym tygodniu jest Rada [Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy – przyp. red.] i albo to pójdzie w kierunku, że klub będzie istniał i będzie normalnie, albo to się wszystko rozpieprzy. Wszyscy przeciągają sprawę, a to odbija się na drużynie. My wychodzimy, zapier... ile mamy sił, jest ambicja i walka oraz nie najgorsza gra. Kibiców jest nie za dużo i mamy poczucie, że zaraz sami z tym zostaniemy. Bo Miasto chce nam pomóc, ale nie może, pan Król ma to wszystko w d.... To ja dziękuję, to nie tak miało wyglądać. Za chwilę jako drużyna zostaniemy z tym sami. Chłopaki przez dłuższy okres są bez wypłaty, bez jakichkolwiek środków do życia - wskazał doświadczony piłkarz.

Zawodnik zapewnia jednak, że pozostaje optymistą. - Jestem, bo gdybym nie był, to bym dawno odszedł. Wierzę, że wszystko się rozstrzygnie na naszą korzyść i będzie dobrze. Mam nadzieję, że ludzie, którzy mają wpływ, dążą do tego, żeby było jak najlepiej. W szatni niektórzy są – nie chce powiedzieć zrozpaczeni – ale panuje zła atmosfera z powodu tego, że nie ma pieniędzy. Wcześniej przynajmniej były wyniki, dzisiaj tego też nie ma... - zakończył Grzegorz Fonfara.


źródło: gieksa.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również