Ostatnia taka szansa GieKSy. Szyki pokrzyżuje jej... telewizja?

30.05.2009
Żadnego z sześciu meczów, jakie GieKSa rozgrywała w Jaworznie, nie oglądał komplet widzów. Dziś nadarza się być może ostatnia okazja ku temu, by katowiccy fani w końcu zapełnili trybuny przy Krakowskiej.
Całkiem miło wspominać będą występy w Jaworznie piłkarze GieKSy. Katowiczanie przy Krakowskiej rozegrali do tej pory sześć spotkań, zdobywając 11 punktów. Dzisiejszy pojedynek z Podbeskidziem będzie dla zespołu z Bukowej ostatnią okazją do zaprezentowania się na jaworznickim obiekcie. No chyba, że graczom Adama Nawałki przyszłoby jeszcze rywalizować o ligowy byt w barażu. O takiej ewentualności nikt w Katowicach nie chce jednak słyszeć.

Tym, czego brakuje GKS-owi podczas spotkań w Jaworznie, jest dosyć niska frekwencja. Kompletu widzów - trybuny oferują 4000 miejsc - jak na razie nie zanotowano. Czy w starciu z "Góralami" uda się wykorzystać (być może) ostatnią ku temu okazję? - Zainteresowanie jest duże, ale tego, czy nasi fani wypełnią stadion, nie wiem. Szyki może nam pokrzyżować... bezpośrednia transmisja w kanale TVP Sport - przyznaje Piotr Hyla, rzecznik prasowy klubu.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również