Orlik - TMH Polonia 4-2. Blisko lecz wciąż za daleko

30.11.2014
Po piątkowej wygranej w Satelicie Spodka, dzisiaj Polonia liczyła na podtrzymanie dobrych humorów i kolejne punkty. Było blisko lecz Orlik wykorzystał atut swojego lodowiska, zasłużenie pokonując zespół Mariusza Kiecy.
bytomski-hokej.pl
Pierwsza tercja przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy jednak przez długie minuty nie potrafili tego udokumentować bramkami. A kiedy wreszcie Nikiforow wyprowadził Orlik na 1-0, do głosu doszli bytomianie i po strzałach Valeczki oraz Fabrego zapewnili sobie wygraną w tej odsłonie konfrontacji.

W czasie drugich dwudziestu minut opolanie znowu przeważali, mieli swoje sytuacje, gole jednak nie padały, a goście kilkukrotnie zagrozili bramce Murraya po ciekawych kontrach. Na szczęście dla hokeistów Orlika niezawodny dziś Vladimir Nikiforow strzelił nie do obrony w 36 minucie, wyrównując stan rywalizacji.

W tej sytuacji o wyniku końcowym zdecydowała trzecia tercja pojedynku. W niej ponownie przewaga znajdowała po stronie podopiecznych trenera Szopińskiego i ponownie niebiesko-czerwoni skutecznie się bronili, z rzadka organizując groźne wypady do przodu.
W końcu jednak szturm opolan przyniósł efekt w postaci gola na 3 minuty przed końcową syreną, a zwycięstwo udało się dowieźć do końca, pieczętując je jeszcze czwartą bramką.
źródło: sportslaski.pl/hokej.net
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również