Orlik - JKH GKS 2-4. Skromnie, ale wygrali
31.10.2014
Zaczęło się zgodnie z planem - po kilku minutach gry lider ligi wyszedł na prowadzenie, gdy kontrę skutecznie wykończył Mateusz Danieluk. Gospodarze postawili się faworytowi tego spotkania i w drugiej tercji doprowadzili do wyrównania - na listę strzelców wpisał się Stanisław Wirolajnien. Remis był przez tylko cztery minuty, ponieważ grę w przewadze wykorzystał Michal Plichta.
Gdy chwilę później trzeciego gola dla jastrzębian zdobył Tomasz Kulas, wydawało się, że to już będzie koniec emocji. Opolanie jednak twardo walczyli o odrobienie strat, dzięki czemu na kwadrans przed końcem spotkania zdołali znów złapać kontakt. Na ostatnie fragmenty Orlik zaryzykował i wycofał bramkarza w momencie, gdy goście grali w osłabieniu. Manewr okazał się nieskuteczny, bo to goście, dzięki Leszkowi Laszkiewiczowi, zdobyli czwartą bramkę, która definitywnie zakończyła emocje.
Dzięki wygranej, jastrzębianie zachowali jednopunktową przewagę nad GKS-em Tychy.
Gdy chwilę później trzeciego gola dla jastrzębian zdobył Tomasz Kulas, wydawało się, że to już będzie koniec emocji. Opolanie jednak twardo walczyli o odrobienie strat, dzięki czemu na kwadrans przed końcem spotkania zdołali znów złapać kontakt. Na ostatnie fragmenty Orlik zaryzykował i wycofał bramkarza w momencie, gdy goście grali w osłabieniu. Manewr okazał się nieskuteczny, bo to goście, dzięki Leszkowi Laszkiewiczowi, zdobyli czwartą bramkę, która definitywnie zakończyła emocje.
Dzięki wygranej, jastrzębianie zachowali jednopunktową przewagę nad GKS-em Tychy.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów