Olsztyn - Ruch 0-0 pd. k. 0-3. Karne dają "Niebieskim" ćwierćfinał

27.10.2010
Trzeba było rzutów karnych, by wyłonić zwycięzcę pucharowego meczu w Olsztynie. II-ligowcy zmarnowali wszystkie trzy próby, "Niebiescy" byli za to bezbłędni i dalej liczą się w walce o trofeum.
Trener Waldemar Fornalik  zdecydował się dać odpocząć takim graczom jak Krzysztof Nykiel czy Marcin Malinowski, wstawiając do składu Łukasza Derbicha, Pawła Lisowskiego czy Damiana Świerblewskiego. Grupie kibiców z Chorzowa długo przyszło czekać na to aż grający w takim składzie zespół się rozkręci. Wystarczy wspomnieć, że pierwszą naprawdę dogodną sytuacją Ruch stworzył sobie praktycznie dopiero w samej końcówce pierwszej części gry. Arkadiusz Piech nie trafił jednak głową do... pustej bramki.

Po przerwie spotkanie wyraźnie się ożywiło. Spora w tym zasługa Macieja Jankowskiego, który zmienił Gabora Strakę. Młody napastnik "Niebieskich" miał kilka okazji. Szczęścia próbowali też Świerblewski, Arkadiusz Piech i Andrej Komac. Odgryzać starali się gospodarze. Ale tak z jednej, jak i z drugiej strony brakował skuteczności.

Sędzia zmuszony była nakazać dogrywkę, a że ta również nie przyniosła rozstrzygnięcia, o wszystkim musiały zadecydować rzuty karne. Te bezbłędnie wykonywali Wojciech Grzyb, Marcin Malinowski i Piotr Stawarczyk. Miejscowi nie trafili natomiast ani razu.
źródło: niebiescy.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również