Olimpia - GKS Katowice 1-1. Stracili dwa punkty i Jacka Gorczycę...

06.08.2011
Niebywałe! Katowiczanie od 19. minuty grali w przewadze jednego zawodnika, potem wyszli na prowadzenie, lecz zwycięstwo wymknęło im się z rąk w ostatniej chwili. Beniaminek doprowadził do remisu.
Wydarzenie
90. minuta. Przemysław Sulej na boisku pojawił się ledwie osiem minut temu. Okazał się prawdziwym dżokerem w talii trenera Olimpii Grudziądz. Sulej otrzymał piłkę o wrzucie piłki z autu i w ładny sposób doprowadził do wyrównania, które wprawiło zespół GKS-u Katowice we wściekłość. Goście przez znaczną część spotkania grali w przewadze jednego zawodnika.

Warto odnotować

- W nawiązaniu do wyżej wspomnianej sytuacji, Bartłomiej Kowalski już w 19. minucie został usunięty z boiska. Sędzia uznał, ze faulował w sposób brutalny i pokazał mu czerwony kartonik.

- Kiedy obie drużyny grały jeszcze w pełnych składach, Grzegorz Goncerz trafił w słupek.

- Drugiego gola w tym sezonie strzelił Jan Belianczin. Słowak tym razem dogrywał piłkę i nikt nie przeciął toru jej lotu.

- Ostrzeżeniem dla gości był strzał Mariusza Kryszaka w słupek.

- Zwycięstwo GKS-owi powinien był przypieczętować Daniel Feruga. Zawodnik ten na 10 minut przed końcem spotkania znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Olimpii. Spudłował.

- Na rozgrzewce kontuzji doznał Jacek Gorczyca, który prawdopodobnie będzie pauzował minimum trzy tygodnie. Dlatego bramki gości strzegł Maciej Wierzbicki.
źródło: sportowefakty.pl

Przeczytaj również