Ofensywna i agresywna - taka będzie GieKSa Paszulewicza?

21.01.2018
W pierwszym sparingu pod wodzą Jacka Paszulewicza GKS Katowice efektownie rozprawił się z ROW-em 1964 Rybnik. Nowy trener przyznał, że większość przedmeczowych założeń zostało zrealizowanych.
Rafał Rusek/Press Focus
GKS od początku grał ofensywnie, starając się odbierać piłkę na połowie rywala. To m.in. dzięki takiej postawie wynik jest tak efektowny, ale zwycięstwem 5:1 przy Bukowej nie zamierzają się zachwycać. - W początkowej fazie przygotowań wynik schodzi na dalszy plan. Ważniejsza jest realizacja założeń - podkreśla trener Jacek Paszulewicz.

- W większości te założenia zostały zrealizowane. Chcieliśmy grać bardzo agresywnie na połowie przeciwnika, odbierać piłkę bardzo wysoko. Graliśmy dużą liczbą bardzo ofensywnych zawodników, stąd też tyle sytuacji bramkowych. Wynik mógł być bardziej okazały - przyznaje trener GKS-u.

Jak to w sparingach bywa, ukazały się elementy, nad którymi trzeba jeszcze popracować. - Sytuacji z rzutem karnym można było uniknąć, jest materiał do analizy. Z meczu na mecz zawodnicy będą poznawali więcej aspektów, na które zwracam uwagę - podsumowuje Paszulewicz.

Następny sparing GieKSa rozegra 27 stycznia. Zmierzy się wtedy z Miedzią Legnica.
 
źródło: gkskatowice.eu

Przeczytaj również