Odrzucił ofertę "Niebieskich" i zagra dla GieKSy. Dlaczego?

23.07.2013
Tomasz Wróbel we wtorek podpisał roczną umowę z GKS-em Katowice. - Miałem oferty z innych klubów T-Mobile Ekstraklasy i I ligi. Była też oferta z Chorzowa - przyznaje nowy nabytek klubu z Bukowej.
GKS Katowice zbroi się przed rundą jesienną sezonu I ligi. Wśród zawodników, którzy we wtorkowe popołudnie podpisali kontrakty z katowickim klubem są m.in. Michał Zieliński i Tomasz Wróbel. Szczególnie elektryzuje nazwisko tego drugiego, który przez ostatnie miesiące był przymierzany do angażu w Ruchu Chorzów.

Co zadecydowało o tym, że Wróbel wylądował przy Bukowej? - Przymiarki do transferu na Cichą były, ale całe życie byłem związany z Katowicami. Bardzo zżyłem się z chłopakami, więc moja decyzja nie mogła być inna niż transfer do tego klubu - przekonuje 31-latek.

Wpływ na decyzję doświadczonego skrzydłowego miały także sprawy rodzinne. - Otrzymałem propozycje zarówno z I ligi, jak i z T-Mobile Ekstraklasy. Sytuacja osobista zmusiła mnie jednak do tego, by wrócić na Śląsk. Powiedziałem sobie wtedy, że jeśli mam wracać, to tylko do GieKSy. Katowice to moje miejsce na ziemi - zapewnia Wróbel.

Podpisanie umowy poprzedziły długie negocjacje. - Wstępne rozmowy prowadziłem od początku lipca. Wymieniliśmy wtedy z prezesem kilka zdań i obie strony wyraziły zainteresowanie nawiązaniem współpracy. Potem wszystko potoczyło się już bardzo szybko i praktycznie w kilka dni udało się rozmowy sfinalizować. Cieszę się, że będzie mi dane grać w tym klubie - przyznaje Wróbel.

Charakterny zawodnik studzi emocje kibiców, którzy widzą GieKSę w roli pretendenta do walki o awans do elity. - Wiem, jakie w mieście panują nastroje, bo żyłem w Katowicach i to moje miejsce na ziemi. Zdaję sobie jednak sprawę, jak wiele rzeczy musi się złożyć w całość, żeby awans wywalczyć. Naprawdę nie jest to łatwa sprawa - przestrzega były gracz GKS-u Bełchatów.

Do oczekiwań fanów z Bukowej podchodzi ze zrozumieniem. - Kibicom niczego nie można zarzucić, ja sam jestem jednym z nich i chciałbym, żeby ta drużyna w końcu awans wywalczyła. Takiemu miastu i klubowi nie przystoi mieć drużyny w I lidze. GieKSa zasługuje na to, żeby grać z najlepszymi, a najlepsi są w ekstraklasie. Trzeba konsekwentnie robić postępy i piąć się w górę tabeli - wskazuje piłkarz drużyny ze Katowic.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również