Odrzucał propozycje Podbeskidzia, dziś jest zbędny przy Bukowej
01.12.2011
Propozycja Podbeskidzia była kusząca. - Ofertę składało dwa razy, a ja dwa razy odmówiłem. Teraz, kiedy dawno już jest po fakcie, mogę żałować. Bielsko zrobiło awans, a - jak pokazuje przypadek Krzysztofa Króla - Michał Osiński wcale nie był kimś nie do wygryzienia ze składu - wskazuje Niechciał.
Piłkarz ściągnięty do Katowic z Hutnika Kraków w tym sezonie wystąpił tylko w siedmiu ligowych meczach. Na boczny tor został odsunięty po porażce z Pogonią Szczecin. Dlatego dziś może rozglądać się za nowym pracodawcą.
- Chętnie rozważyłbym propozycje z innych śląskich klubów, bo zgadzam się z tym, że Śląsk ma coś w sobie. Jak raz się tutaj przyjechało, to chce się zostać - przekonuje Mateusz.
Piłkarz ściągnięty do Katowic z Hutnika Kraków w tym sezonie wystąpił tylko w siedmiu ligowych meczach. Na boczny tor został odsunięty po porażce z Pogonią Szczecin. Dlatego dziś może rozglądać się za nowym pracodawcą.
- Chętnie rozważyłbym propozycje z innych śląskich klubów, bo zgadzam się z tym, że Śląsk ma coś w sobie. Jak raz się tutaj przyjechało, to chce się zostać - przekonuje Mateusz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku