Odra O. - Katowice 1-2. Iwan daje GKS-owi bezcenne zwycięstwo

29.03.2009
GKS Katowice, za sprawą dwóch goli Bartosza Iwana, zrobił poważny krok ku utrzymaniu. - Pokazaliśmy, że zasługujemy na I ligę - przyznał "Ajwen". Odra z kolei pogrąża się na dnie jej tabeli.
Iwan show! Pomocnik katowiczan zapewnił GKS-owi kolejne punkty. Tym cenniejsze, że zdobyte kosztem najgroźniejszego rywala w walce o utrzymanie. Do przerwy nic jednak nie wskazywało na taki obrót wydarzeń. Gdyby po pierwszej połowie któryś z graczy GieKSy uciął sobie drzemkę, to zapewne przyśniłby się mu ktoś z duetu Monasterski - Uchenna. I nie byłby to bynajmniej przyjemny sen. To właśnie ta dwójka jest "odpowiedzialna" za zdecydowaną większość akcji zaczepnych Odry.

Inna sprawa, że gospodarzom brakowało ostatniego podania - a jeśli takie już się pojawiło - zawodziło wykończenie. - Cały czas brakuje nam spokoju w kluczowych momentach - zauważył Piotr Rzepka. Goście w tej części potyczki poważnie zagrozili rywalom tylko raz, gdy Krysiński ładnym podaniem znalazł w polu karnym Iwana. Ten, mając na plecach rywala, uderzył w światło bramki, ale za słabo, by zaskoczyć Sławika.

"Ajwen" poprawił się zaraz po zmianie stron. Posłał piękne uderzenie z rzutu wolnego z 25 metrów, ale świetną interwencją popisał się Sławik. Co się jednak odwlecze... W kolejnej akcji Iwan wprawił w szał kibiców GieKSy, finalizując dobre podanie Wijasa. Na tym nie koniec! Chwilę później strzelec pierwszego gola wykorzystał dośrodkowanie z kornera Plewni. To jego czwarta bramka w trzecim meczu tej rundy! - Postawiłem sobie poprzeczkę bardzo wysoko, ale nie zamierzam spuszczać z tonu - zapewnił bohater GKS-u.

Gospodarzy było stać jedynie na honorowe trafienie, autorstwa rezerwowego Adamczyka, który popisał się ładną "główką". Katowiczanie grali już wtedy w osłabieniu po czerwonej kartce, którą ukarany został Cholerzyński.[b] - [/b]Moim zdaniem, arbiter podjął zbyt pochopną decyzję. To była przypadkowa sytuacja. Kamil nie miał zamiaru faulować rywala, a tylko niechcący go nadepnął - skwitował trener Adam Nawałka. Jego zespół zrobił poważny krok ku zapewnieniu sobie I-ligowego bytu.[b]
[/b]
Konferencja prasowa[b]

Adam Nawałka[/b] (trener GKS-u): W pierwszej połowie zespoły badały się wzajemnie. Na drugą odsłonę wyszliśmy z zamiarem opanowania środka pola. To nam się udało. Walka trwała do samego końca. Widać, że Odra ma świetnego trenera. Moich piłkarzom należą się duże pochwały.[b]

Piotr Rzepka[/b] (trener Odry): Chylę czoła przed swoimi zawodnikami, że w tak ciężkich warunkach potrafili zaprezentować dobrą piłkę. Remis nas nie zadowalał, więc zaryzykowałem bardziej ofensywną grę. GKS to wykorzystał.[b]
[/b]
Pod szatniami[b]

Łukasz Wijas [/b](pomocnik GKS-u): Na początku meczu podporządkowaliśmy się Odrze. Po zmianie stron zaczęliśmy jednak grać zdecydowanie lepiej. Chwała Bartkowi, że w tak ważnych momentach potrafi znaleźć się w odpowiednim miejscu.[b]

Mateusz Cieluch [/b](napastnik Odry): Od początku spotkania to my dominowaliśmy. Chyba za bardzo chcieliśmy wygrać, co spętało nam nogi. To dla nas trudny moment.[b]

Marcin Krysiński [/b](obrońca GKS-u): Zasłużyliśmy na wygraną. Można powiedzieć, że skutecznie wyczekaliśmy rywala. Bramki Bartka były taką "wisienką na torcie".[b]

Bartosz Iwan[/b] (pomocnik GKS-u): To była dla nas niezwykle trudna przeprawa, ale pokazaliśmy, że zasługujemy na I ligę. Musimy teraz potwierdzić się w starciu z Wartą Poznań.[b]
[/b]
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również