Od zera do bohatera. Kolejny wychowanek GieKSy eksplodował formą

28.04.2009
Jesienią był głębokim rezerwowym, w efektowną bramką w niedzielnym meczu z Flotą Świnoujście dał GKS-owi arcyważne punkty. Mateusz Sroka z miejsca stał się bohaterem Katowic.
W ostatnich tygodniach systematycznie rośnie w GKS-ie pozycja Mateusza Sroki. Dość powiedzieć, że zawodnik, który jesienią zagrał w lidze ledwie dwa razy, jest teraz na ustach wszystkich kibiców z Bukowej. Jeszcze w zimie nic na taki rozwój wypadków nie wskazywało.

- W sparingach grałem na zmianę z Marcinem Krysińskim. Na chwilę przed inauguracją wiosny nie było wiadomo, który z nas rozpocznie ją w pierwszym składzie. Padło na mnie - przypomina Sroka. W meczu ze Zniczem Pruszków jednak nie zachwycił i szybko usiadł na ławkę rezerwowych, by z niej śledzić występy "Krychy". Role odwróciły się w spotkaniu w Lubinie.

[url=http://www.sportslaski.pl/GKS-Katowice-Flota-1-0-Olbrzymi-sprowadzeni-do-parteru,sport-slaski,7736,info.html][b]Przeczytaj relację z meczu GKS Katowice - Flota Świnoujście 1-0 >[/b][/url]

Czy niedzielny - bardzo udany - występ Sroki oznacza, że Krysiński na dłużej straci miejsce w wyjściowym ustawieniu? - Marcin jest dla mnie bardzo ważnym piłkarzem. Liczę na niego. Potrafi świetnie zmobilizować drużynę. Jest jej dobrym duchem. Ale wiadomo, że przede wszystkim liczy się aktualna dyspozycja. Ta przemawia ostatnio na korzyść Mateusza. Obydwaj mocno rywalizują, ale ważne, że pozostają dobrymi kolegami - mówi trener Adam Nawałka.

Wszystko wskazuje na to, że prawa strona defensywa to pozycja... - O którą toczy się w zespole najbardziej zacięta walka - przekonuje Sroka.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również