Obrońca GKS-u Katowice wzorował się na jednym z dzisiejszych rywali
22.08.2009
Ledwie tydzień po prestiżowym spotkaniu na Roosevelta piłkarze z Katowic zmierzą się z kolejnym Górnikiem. I na tym podobieństwa się kończą. Jedenastka z Łęcznej to bowiem na ten moment najsłabsza drużyna całej ligi. Zespół, który nie dość, że do tej pory przegrywa wszystko, co się da, to jeszcze zapomniał, jak się zdobywa bramki. Fakt, że poprzednia wizyta na Bukowej zakończyła się zwycięstwem przyjezdnych, schodzi w tej sytuacji na dalszy plan.
A zatem... spacerek? - W żadnym wypadku! Będzie o wiele trudniej niż w Zabrzu - mówi Mateusz Niechciał i przekonuje, że duże znaczenie w kontekście dzisiejszej rywalizacji ma zwolnienie dotychczasowego trenera rywali, Wojciecha Stawowego. - Kiedyś byłem w podobnej sytuacji w Hutniku Kraków. Pieczę nad zespołem przejął asystent i bardzo nas to zmotywowało. Teraz goście każdą potyczkę traktują jakby była ona ostatnią - zaznacza Niechciał.
Dla niego samego starcie z Górnikiem może również stać się okazją do sprawdzenia swoich umiejętności na tle Krzysztofa Radwańskiego, na którym długo się wzorował. - Zawsze mi imponował. Chodziłem na mecze Cracovii m.in. po to, aby śledzić jego występy. Chciałem grać tak jak on. Jeśli Krzysiek wybiegnie na boisko, to Grzesiu Goncerz może mieć z nim spore problemy - przyznaje 21-latek. Nie zmienia to faktu, że najbardziej za skórę graczom z Bukowej powinien zajść Prejuce Nakoulma, napastnik, którego chciały niedawno kluby z ekstraklasy.
GKS Katowice - Górnik Łęczna
sobota, godzina 19:00
sędziuje Paweł Pskit (Łódź)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Kamiński, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Hołota, Plewnia - Iwan - Kaliciak.
Górnik: Wierzchowski - Głowacki, Rafalski, Karwan, Radwański - Niedziela, Nikitović, Bartoszewicz, Bazler - Nazaruk - Nakoulma.
A zatem... spacerek? - W żadnym wypadku! Będzie o wiele trudniej niż w Zabrzu - mówi Mateusz Niechciał i przekonuje, że duże znaczenie w kontekście dzisiejszej rywalizacji ma zwolnienie dotychczasowego trenera rywali, Wojciecha Stawowego. - Kiedyś byłem w podobnej sytuacji w Hutniku Kraków. Pieczę nad zespołem przejął asystent i bardzo nas to zmotywowało. Teraz goście każdą potyczkę traktują jakby była ona ostatnią - zaznacza Niechciał.
Dla niego samego starcie z Górnikiem może również stać się okazją do sprawdzenia swoich umiejętności na tle Krzysztofa Radwańskiego, na którym długo się wzorował. - Zawsze mi imponował. Chodziłem na mecze Cracovii m.in. po to, aby śledzić jego występy. Chciałem grać tak jak on. Jeśli Krzysiek wybiegnie na boisko, to Grzesiu Goncerz może mieć z nim spore problemy - przyznaje 21-latek. Nie zmienia to faktu, że najbardziej za skórę graczom z Bukowej powinien zajść Prejuce Nakoulma, napastnik, którego chciały niedawno kluby z ekstraklasy.
GKS Katowice - Górnik Łęczna
sobota, godzina 19:00
sędziuje Paweł Pskit (Łódź)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Kamiński, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Hołota, Plewnia - Iwan - Kaliciak.
Górnik: Wierzchowski - Głowacki, Rafalski, Karwan, Radwański - Niedziela, Nikitović, Bartoszewicz, Bazler - Nazaruk - Nakoulma.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku