Obrońca beniaminka z Kluczborka: To GieKSa musi się nas bać!

30.10.2009
- Mamy dla gości ogromny szacunek, bo pamiętamy świetnie, co zrobili z Widzewem Łódź - mówi Piotr Plewnia, pomocnik GKS-u Katowice. Na Bukową przyjeżdża najlepsza ostatnio defensywa ligi!
Co łączy jednych i drugich? To, że mają za sobą marsz z IV ligi. Co dzieli? Cała reszta. GKS Katowice znają nawet ci, którzy futbolem się nie interesują, natomiast beniaminek z Kluczborka na swoją markę musi dopiero pracować, choć tradycji GieKSy i tak pewnie nigdy nie dorówna. Ale to tylko jedna strona medalu. Druga jest taka, że... - MKS to już zespół groźny dla każdego. Aż miło popatrzeć, jak wychodzą z cienia. Tam nic nie dzieje się przypadkowo. Zresztą, już dwa lata temu było widać, że mogą zajść daleko - wskazuje Piotr Plewnia. I wie, co mówi.

Skrzydłowy katowiczan ze sprawami Kluczborka jest na bieżąco. W okolicy Opola, gdzie mieszka, MKS to przecież najwyżej notowany klub. - Który ma teraz w składzie kilku moich kolegów z Oleskiej. Marcela Surowiaka, Adama Orłowicza, Piotra Sobottę... - wylicza popularny "Plewka". Barwy Odry, tyle że nieco później, reprezentował również Paweł Odrzywolski. I to w dużej mierze za jego sprawą goście od czterech kolejek nie stracili w lidze ani jednej bramki!

- Mało który zespół potrafiłby zapisać na swoje konto taką passę - podkreśla 26-letni obrońca. - GieKSa musi się nas bać! Ale nie ruszymy na nich. Poczekamy spokojnie na to, co zrobią - nie ukrywa były gracz Podbeskidzia Bielsko-Biała. Taka taktyka MKS-u nie oznacza jednak, że gospodarze mogą być spokojni o swoje "tyły". Wręcz przeciwnie. Przechwyt piłki pod własnym polem karnym i szybki kontratak to element, który piłkarzom Grzegorza Kowalskiego wychodzi.

Czyli tak jak GKS-owi... - Różnica polega na tym, że my na taki styl gry możemy sobie pozwolić. Rywale - nie. Oni muszą nas zaatakować. Im dłużej nie będzie przynosiło im to efektu, tym będą się coraz bardziej denerwować - dodaje Odrzywolski. A w osiągnięciu celu pomóc przyjezdnym ma grupa sympatyków z Kluczborka. Powinna ona liczyć nawet kilkuset fanów.

- Pamiętamy świetnie, co MKS zrobił z Widzewem Łódź. Tym bardziej mamy dla niego ogromny szacunek. Ja sam kciuki za Kluczbork trzymam nawet podwójnie. Wiadomo, każdemu klubowi z Opolszczyzny trzeba kibicować. Jutro zrobię sobie jednak przerwę - uśmiecha się Plewnia.

GKS Katowice - MKS Kluczbork
piątek, 19:00
sędziuje Marcin Słupiński (Sieradz)

Przypuszczalne składy

GKS: Gorczyca - Sroka, Napierała, Kamiński, Niechciał - Goncerz, Cholerzyński, Nowak, Plewnia - Iwan - Kaliciak.

MKS: Stodoła - Orłowicz, Odrzywolski, Jagieniak, Stawowy - Niziołek, Kazimierowicz, Glanowski, Nitkiewicz - Sobota - Tuszyński.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również