Obrona GieKSy nie do przeskoczenia. Duet z Bytomia znów razem?

01.02.2010
Nowa taktyka GKS-u Katowice bezpośrednio na formację obrony nie wpłynęła, pośrednio - już tak. - Różnica jest spora, bo teraz mamy blisko siebie większą liczbę partnerów - mówi Adrian Napierała.
Jak na wiosnę będzie wyglądała defensywa GKS-u? Na pierwszy rzut oka, bardzo podobnie do tej z jesieni. Robertowi Moskalowi ubył co prawda Mateusz Kamiński, ale klub szybko znalazł jego następcę w osobie Jakuba Dziółki, gracza - jak się wydaje - o podobnych umiejętnościach. Mimo wszystko jednak, śmiało można powiedzieć, że w obronie GieKSy idzie nowe.

Swoje znaczenie ma już fakt, że katowiczanie dysponują od tej pory... najwyższą parą środkowych defensorów w całej lidze. - A Pogoń Szczecin? Mają tam przecież Jaruna i Hrymowicza - wskazuje z uśmiechem Adrian Napierała i... nie ma racji. Jego 187 cm i 202 cm Dziółki nikt w stawce nie przebije. Pytanie, jak z tego atutu skorzystać?

- Trzeba przygotować kilka ciekawych rozwiązań stałych fragmentów gry. Dobrze, gdyby udało się nam z tego zrobić naszą prawdziwie silną stronę - podkreśla 28-latek.

W międzyczasie defensorzy GKS-u cały czas muszą uczyć się taktyki 4-3-2-1, jaką wprowadza Moskal. Bo to, że formacja niezmiennie liczy czterech zawodników, nie oznacza, że będzie grała tak samo. - Różnica jest spora. Przede wszystkim mamy blisko siebie większą liczbę partnerów. A że z tyłu widać najlepiej, to musimy ich też korygować. Przykładowo, na razie trójka pomocników schodzi jeszcze za bardzo do środka - tłumaczy stoper GieKSy.

Cel tych zabiegów jest jasny. Obrona I-ligowca ma stanowić jeszcze większy kolektyw. - Dziółka nie tylko zastąpi Kamińskiego, ale okaże się dużym wzmocnieniem - zapowiedział już Moskal. Optymistyczne są też "rokowania" dla nowego systemu gry. - Dzięki niemu, trener tracił z Kmitą Zabierzów bardzo mało goli. My byliśmy z tym ostatnio na bakier - zauważa Napierała.

A niewykluczone, że w razie potrzeby z pomocą pospieszy Tomasz Owczarek... Były piłkarz Ruchu Chorzów i Polonii Bytom, który jutro ma się związać z klubem, był próbowany w środku pola, ale... - Na stoperze też spokojnie mogę zagrać. Jestem elastyczny - śmieje się "Owca", który do defensywy będzie zapewne wycofywany w razie absencji kogoś z duetu: Napierała - Dziółka. Szansa na reaktywowanie pary obrońców z Bytomia jest bardzo realna...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również