O tym, że usiadł na ławce, zadecydowała... fatalna murawa
30.03.2009
Aura nie pomaga w utrzymaniu boisk w dobrym stanie. Po wczorajszym meczu Odry z GKS-em nie brak było opinii, że temu przy Oleskiej daleko do "I-ligowej średniej". - Delikatnie mówiąc, nie sprzyjało pięknej grze - zauważył Adam Nawałka, trener gości. Co gorsza podobnego zdania byli sami zawodnicy. - Czy Odra nas czymś zaskoczyła? Zaskoczyła nas płyta. Nie spodziewaliśmy się, że będzie w aż tak złej kondycji, tymczasem determinowała przebieg spotkania - przekonywał Marcin Krysiński. Nie oznacza to jednak, że mało przychylne recenzje pod adresem murawy słali tylko katowiczanie.
Solidnie pokrzyżowała ona plany Piotrowi Rzepce. - Miała bardzo duży wpływ na to, że w pierwszym składzie wybiegł Jakub Grodzki, a nie Krystian Kalinowski. Ten drugi jest bowiem po poważnej kontuzji i - widząc warunki, w jakich mieliśmy rozegrać ten mecz - zdecydowałem się profilaktycznie posadzić go na ławce - wyjaśniał szkoleniowiec Odry. Na szczęście, choć ostrych wejść nie brakowało, obyło się bez urazów.
Solidnie pokrzyżowała ona plany Piotrowi Rzepce. - Miała bardzo duży wpływ na to, że w pierwszym składzie wybiegł Jakub Grodzki, a nie Krystian Kalinowski. Ten drugi jest bowiem po poważnej kontuzji i - widząc warunki, w jakich mieliśmy rozegrać ten mecz - zdecydowałem się profilaktycznie posadzić go na ławce - wyjaśniał szkoleniowiec Odry. Na szczęście, choć ostrych wejść nie brakowało, obyło się bez urazów.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku