Nowy trener nie poprowadził pierwszego treningu GKS-u Tychy
10.05.2011
Nowy szkoleniowiec wprowadza więc pewne zmiany w okres przygotowawczy. Najchętniej wprowadziłby model niemiecki. Na lodowiskach za naszą zachodnią granicą grał przez 20 lat, więc doskonale orientuje się, jak tam wygląda ten okres.
- Po zakończeniu rozgrywek poprzednich rozgrywek każdy w klubie przechodzi testy fizyczne i dostaje plan ćwiczeń do wykonania. W klubie wszyscy zjawiają się w sierpniu, gdy zaczynają się zajęcia na lodzie. Wcześniej jednak każdy znów przechodzi testy i jeśli okazuje się, że nie jest przygotowany, to po prostu nie gra, a klub szuka sobie nowego zawodnika. U nas taki system ciężko byłoby na razie wprowadzić, bo mamy trochę inną mentalność i znacznie mniej hokeistów - przyznaje Płachta.
A co mówi o pracy w GKS-ie? - Wiadomo, że Tychy to drużyna z ambicjami. Chcemy grać o jak najwyższe cele, a moim głównym zadaniem jest zaszczepienie w chłopakach mentalności zwycięzców - podkreśla.
- Po zakończeniu rozgrywek poprzednich rozgrywek każdy w klubie przechodzi testy fizyczne i dostaje plan ćwiczeń do wykonania. W klubie wszyscy zjawiają się w sierpniu, gdy zaczynają się zajęcia na lodzie. Wcześniej jednak każdy znów przechodzi testy i jeśli okazuje się, że nie jest przygotowany, to po prostu nie gra, a klub szuka sobie nowego zawodnika. U nas taki system ciężko byłoby na razie wprowadzić, bo mamy trochę inną mentalność i znacznie mniej hokeistów - przyznaje Płachta.
A co mówi o pracy w GKS-ie? - Wiadomo, że Tychy to drużyna z ambicjami. Chcemy grać o jak najwyższe cele, a moim głównym zadaniem jest zaszczepienie w chłopakach mentalności zwycięzców - podkreśla.
Polecane
Polska Hokej Liga