Nowy piłkarz GKS-u Katowice chwali "Blaszok". "Chce się tu grać"
29.07.2014
Ceglarz trafił do GieKSy z Niecieczy, gdzie atmosfera na trybunach jest nieporównywalnie gorsza. Jak sam przyznaje, to też miało wpływ na jego decyzję o przenosinach do Katowic. - Zainteresowanie futbolem w moim nowym miejscu zamieszkania jest o wiele większe niż w Niecieczy. To też skłoniło mnie, żeby przenieść się na Bukową i podpisać kontrakt. Katowice i ich otoczka piłkarska sprawia, że chce się tu grać i ludzie żyją tutaj futbolem. Już w sobotę chcemy pokazać swoją wyższość na inaugurację w meczu z Widzewem. Jestem przekonany, że nikt z nas nie odpuści, zagra na sto procent i włoży w serce w grę, bo walczyć trzeba zawsze - mówi.
- Chłopaki dobrze przyjęli mnie w szatni i jest ok, czuję się tu dobrze. Czy będę kluczową postacią, to się okaże. Cała drużyna ciężko pracuje, a ja mam nadzieję, że w lidze pokażę, że zasługuję na to, żeby być w pierwszej jedenastce i będę się rozwijał. Na razie skupiam się tylko na tych ostatnich dniach przygotowań. Trener Moskal tak to rozłożył przed meczem z Widzewem, żeby doszlifować formę do soboty - przyznaje zawodnik.
- Chłopaki dobrze przyjęli mnie w szatni i jest ok, czuję się tu dobrze. Czy będę kluczową postacią, to się okaże. Cała drużyna ciężko pracuje, a ja mam nadzieję, że w lidze pokażę, że zasługuję na to, żeby być w pierwszej jedenastce i będę się rozwijał. Na razie skupiam się tylko na tych ostatnich dniach przygotowań. Trener Moskal tak to rozłożył przed meczem z Widzewem, żeby doszlifować formę do soboty - przyznaje zawodnik.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku