Nowy gracz GKS-u Katowice studiuje... prawo w Krakowie

15.03.2013
- Miałem 12 lat, gdy mój starszy kuzyn zabrał mnie na Bukową. Byłem zachwycony atmosferą na trybunach. Tomek zapytał mnie wtedy: A co byś zrobił gdybyś dostał propozycję z GieKSy? - mówi Sławomir Duda.
Nowy zawodnik katowiczan zaliczył piorunujący debiut, strzelając zwycięskiego gola w starciu z Łódzkim KS-em. Jak się okazuje, piłkarzowi przyjazd na Bukową wywróżył kiedyś kuzyn. - Miałem 12 lat, gdy mój starszy kuzyn, Tomek Dubaj, zabrał mnie po raz pierwszy na Bukową. To był mecz z Wisłą, swój show miał wtedy Maciej Żurawski, który strzelił pięć goli, a goście wygrali 5-1. Ja zaś byłem zachwycony atmosferą na trybunach. Tomek zapytał mnie wtedy: "A co byś zrobił, gdybyś kiedyś dostał propozycję z GKS-u?". No i wywróżył. Wiem, że wybiera się na nasz mecz do Poznania. Może znów uda mi się dać jemu - i innym kibicom - trochę radości? - zastanawia się 23-latek.

Duda ostatnio grał w Przeboju Wolbrom, który po spadku do III ligi nie był klubem w pełni profesjonalnym. - Utrzymywałem się z dorywczych zajęć. Coś tam robiłem w podokręgu Olkusz, prowadziłem też - choć bez "papierka" - grupę młodzieżową w Wolbromiu. Na razie mieszkam jeszcze z rodzicami, więc nie był to wielki problem. Zresztą w międzyczasie podjąłem studia - mówi piłkarz.

Nie studiuje jednak - jak można by przypuszczać - na AWF-ie, lecz coś pozornie zupełnie niezwiązanego ze sportem. - Jestem studentem III roku prawa na krakowskiej Akademii im. Frycza-Modrzewskiego. Interesuje mnie prawo sportowe. Chciałbym w przyszłości służyć pomocą np. piłkarzom. Chyba będzie jednak ciężko to pogodzić z grą w GKS-ie. Mam już za sobą co prawda 10 egzaminów, ale teraz rozpoczął się nowy rozdział w moim piłkarskim życiu. Jestem już po pierwszych rozmowach z władzami uczelni i myślę, że na razie te studia - będące kontynuacją mojej dziecięcej pasji - zawieszę - kończy Sławomir Duda.
źródło: Sport

Przeczytaj również