"Nowy" GKS Katowice będzie grał dwójką ofensywnych pomocników
17.01.2010
Pod znakiem nowości stał premierowy w tym roku sparing GKS-u. Pierwszą stanowiła osoba Roberta Moskala, dla którego był to debiut - choć na razie jeszcze nieoficjalny - w roli trenera I-ligowca. - Z kilku elementów mogę być zadowolony. Optymizmu dodaje zaangażowanie chłopaków. Nie da się jednak też ukryć, że czeka nas sporo pracy. Choćby nad komunikacją - wskazuje Moskal, który zaserwował drużynie zupełnie nową taktykę. Tak jak zapowiadał...
System 4-4-1-1 - głównie z powodu odejścia z klubu Bartosza Iwana, do tej pory "dziesiątki" katowiczan - trafia do lamusa. Czas na 4-3-2-1. Wczoraj kluczowe w nim role ofensywnych pomocników pełnili: Grzegorz Górski i Tomasz Hołota (w pierwszej połowie) oraz Paweł Sermak i Paweł Pytlarz (po przerwie). - Momentami chłopcy mogli czuć się zagubieni, zwłaszcza że w tygodniu w ogóle nie skupialiśmy się na ustawieniu - przypomina szkoleniowiec GieKSy. Mimo wszystko, jedenastka z Bukowej wyglądała całkiem nieźle. W tym napastnicy.
- Remigiusz Malicki gola co prawda nie strzelił, ale sporo się napracował. Gdyby to był mecz ligowy, to za faule na nim sędzia wyrzuciłby z boiska dwóch rywali. Dla jego zmiennika, Łukasza Mieszczaka, plus za bramkę, ale chciałbym, żeby dłużej utrzymywał się przy piłce. Tak, aby druga linia zdążyła przemieścić się w obręb pola karnego przeciwnika - podkreśla Moskal.
Od jutra zawodników z Katowic czeka szereg badań.
System 4-4-1-1 - głównie z powodu odejścia z klubu Bartosza Iwana, do tej pory "dziesiątki" katowiczan - trafia do lamusa. Czas na 4-3-2-1. Wczoraj kluczowe w nim role ofensywnych pomocników pełnili: Grzegorz Górski i Tomasz Hołota (w pierwszej połowie) oraz Paweł Sermak i Paweł Pytlarz (po przerwie). - Momentami chłopcy mogli czuć się zagubieni, zwłaszcza że w tygodniu w ogóle nie skupialiśmy się na ustawieniu - przypomina szkoleniowiec GieKSy. Mimo wszystko, jedenastka z Bukowej wyglądała całkiem nieźle. W tym napastnicy.
- Remigiusz Malicki gola co prawda nie strzelił, ale sporo się napracował. Gdyby to był mecz ligowy, to za faule na nim sędzia wyrzuciłby z boiska dwóch rywali. Dla jego zmiennika, Łukasza Mieszczaka, plus za bramkę, ale chciałbym, żeby dłużej utrzymywał się przy piłce. Tak, aby druga linia zdążyła przemieścić się w obręb pola karnego przeciwnika - podkreśla Moskal.
Od jutra zawodników z Katowic czeka szereg badań.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku