Nowa rola pomocnika GKS-u Katowice. Będzie się musiał nabiegać...

18.01.2010
Nadal w pomocy, ale już z nowymi zadaniami będzie musiał sobie radzić Kamil Cholerzyński. - Można powiedzieć, że przejmę część obowiązków nominalnego skrzydłowego - tłumaczy.
Kto jak kto, ale Kamil Cholerzyński do konkretnej pozycji na boisku przyzwyczajać się nie powinien. Ledwie bowiem rok po tym, jak Adam Nawałka przekwalifikował go ze stopera na środkowego pomocnika, Robert Moskal, nowy szkoleniowiec GKS-u, szykuje mu nową rolę. W sparingu z Sandecją Nowy Sącz 22-latek wystąpił co prawda jako jeden z graczy centrum drugiej linii, ale... - Ten ustawiony najbliżej prawej strony - zastrzega wychowanek klubu.

Wbrew pozorom, różnica jest spora. - Dotychczas odpowiadałem tylko za środek pola. Teraz do moich obowiązków należy już także skrzydło. Z jednej strony, mam więcej zadań ofensywnych, z drugiej - muszę w razie potrzeby asekurować prawego defensora. Innymi słowy, trzeba dużo biegać, ale ja... lubię biegać - mówi z przymrużeniem oka, choć przyznaje jednocześnie, że ze swojego debiutu w tym sektorze boiska za bardzo zadowolony być nie może...

Sam Moskal powtarza jednak, że zespół potrzebuje czasu, by oswoić się z nową taktyką. - Trener preferował ten system już za czasów swojej pracy w Kmicie Zabierzów. W efekcie drużyna traciła bardzo mało bramek. Z nami musi być podobnie - wskazuje Cholerzyński.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również