Niezwykła intuicja prezesa GieKSy się spłaca. Ale w "totka" nie grywa...
21.10.2013
- O tym, że trenerem GKS-u Katowice będzie Kazimierz Moskal zadecydowałem sam. To mój autorski pomysł, podpowiadała mi go intuicja - mówił na sierpniowej konferencji prasowej Wojciech Cygan, prezes katowickiego klubu.
Po blisko dwóch miesiącach można powiedzieć, że nos szefa GieKSy nie zawiódł. Trener Moskal znacząco wpłynął bowiem na poprawę wyników zespołu, który jest w lidze niepokonany od siedmiu meczów, notując cztery zwycięstwa i trzy remisy.
Co więcej - w niedzielę, w meczu na szczycie I ligi - GKS rozbił na własnym stadionie Olimpię Grudziądz (4-0) i traci już tylko dwa punkty do lidera z Bełchatowa. Czyżby katowiczan czekało zimowanie na czele stawki? - Spokojnie, to nie takie proste. Trzeba iść dalej do przodu, a to, że i mnie się coś czasami uda to miłe - uśmiecha się Cygan.
Zagajony o to, czy z tak dobrym szóstym zmysłem nie szukał szczęścia w grach liczbowych - swoją odpowiedzią zaskoczył. - Nigdy nie puściłem nawet kuponu w "totka". Nie gram i nie grałem. Myślę, że ja mogę mieć nosa do ludzi, a nie do cyfr - przekonuje prezes GKS-u.
Dla zapalonych "totkomaniaków" Cygan wskazał sześć cyfr. Oryginalny jednak nie był... - 1, 2, 3, 4, 5, 6 - wylicza. Głowy za trafność wskazania byśmy sobie uciąć nie dali. Prawdopodobieństwo - jak przy każdym innym ciągu liczb - wynosi 1:13983816. Ale... może jednak warto?
Po blisko dwóch miesiącach można powiedzieć, że nos szefa GieKSy nie zawiódł. Trener Moskal znacząco wpłynął bowiem na poprawę wyników zespołu, który jest w lidze niepokonany od siedmiu meczów, notując cztery zwycięstwa i trzy remisy.
Co więcej - w niedzielę, w meczu na szczycie I ligi - GKS rozbił na własnym stadionie Olimpię Grudziądz (4-0) i traci już tylko dwa punkty do lidera z Bełchatowa. Czyżby katowiczan czekało zimowanie na czele stawki? - Spokojnie, to nie takie proste. Trzeba iść dalej do przodu, a to, że i mnie się coś czasami uda to miłe - uśmiecha się Cygan.
Zagajony o to, czy z tak dobrym szóstym zmysłem nie szukał szczęścia w grach liczbowych - swoją odpowiedzią zaskoczył. - Nigdy nie puściłem nawet kuponu w "totka". Nie gram i nie grałem. Myślę, że ja mogę mieć nosa do ludzi, a nie do cyfr - przekonuje prezes GKS-u.
Pełni ufności w nieomylność prezesowskiego nosa zapytaliśmy, czy GieKSa będzie jego zdaniem już w tym sezonie liczyć się w walce o awans do T-Mobile Ekstraklasy.
- Mój nos twierdzi, że nie pomyliłem się co do trenera i w zdecydowanej większości udało nam się wybrać fajnych chłopaków do zespołu. W meczu z Olimpią było to widać. Jeśli będziemy dalej tak grać, wszyscy będziemy mieli powody do radości. Myślę, że będzie dobrze - zapewnia sternik klubu z Bukowej.
- Mój nos twierdzi, że nie pomyliłem się co do trenera i w zdecydowanej większości udało nam się wybrać fajnych chłopaków do zespołu. W meczu z Olimpią było to widać. Jeśli będziemy dalej tak grać, wszyscy będziemy mieli powody do radości. Myślę, że będzie dobrze - zapewnia sternik klubu z Bukowej.
Dla zapalonych "totkomaniaków" Cygan wskazał sześć cyfr. Oryginalny jednak nie był... - 1, 2, 3, 4, 5, 6 - wylicza. Głowy za trafność wskazania byśmy sobie uciąć nie dali. Prawdopodobieństwo - jak przy każdym innym ciągu liczb - wynosi 1:13983816. Ale... może jednak warto?
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku