Nieudana końcówka roku. Druga porażka GieKSy z rzędu!

19.11.2016
Piłkarze GKS-u Katowice chyba chcieliby już, żeby nastała zimowa przerwa. Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka przegrali drugi mecz z rzędu!
Rafał Rusek/Press Focus
Wydarzenie
Niespodzianki w wyjściowym składzie GieKSy? Brak Grzegorza Goncerza, który w ostatnich spotkaniach nie spisywał się najlepiej. Ostatni raz na listę strzelców wpisał się 25 września, w pojedynku ze Stalą Mielec. Napastnik katowiczan pojawił się na boisku nieco ponad kwadrans przed końcem spotkania. Ostatni raz wchodził w meczu ligowym z ławki... 1 maja 2015 roku. W związku z nieobecnością "Gonza", kapitanem zespołu był Mateusz Kamiński.

Bohater
Hat-trick Kamila Zapolnika! Zawodnik Wigier strzelił gola w Pucharze Polski Górnikowi Zabrze, potem wpisał się na listę strzelców z GKS-em 1962 Jastrzębie, a dzisiaj pokonał trzeciego bramkarza śląskiego klubu. Do bramki dołożył też dwie asysty - świetny występ.

Rozczarowanie
GieKSa przegrała drugi mecz z rzędu. Na pocieszenie - w meczu pierwszej Chojniczanki Chojnice z trzecim Zagłębiem Sosnowiec padł remis, więc lider za bardzo nie odjechał, a sosnowiczanie nie dogonili katowiczan.

Co ciekawego?
- Oglądając pierwsze fragmenty gry, można było się spodziewać gola dla GieKSy, tymczasem pierwszy na listę strzelców wpisał się zawodnik gospodarzy - Zapolnik znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i pewnie pokonał Mateusza Abramowicza. Wigrom dopisało szczęście bowiem piłka trafiła do strzelca po odbiciu się od piłkarza GieKSy. Adresatem podania był kto inny...

- Ekipa z Suwałk nie cieszyła się zbyt długo - kilkadziesiąt sekund później Paweł Szołtys, po rzucie rożnym, uderzył zza pola karnego - piłka wpadła do bramki tuż przy słupku. Dla 19-latka był to pierwszy występ w podstawowym składzie w tym sezonie i pierwszy gol w obecnych rozgrywkach.

- Po raz kolejny Wigry wyszły na prowadzenie na początku drugiej połowy - Miłosz Kozak świetnie wypatrzył Zapolnika na skrzydle, a ten zagrał w pole karne do Damiana Kądziora, który z bliska pokonał Abramowicza. Akcję mógł wcześniej przerwać Łukasz Pielorz.

- Na pół godziny przed końcem Wigry wyszły na dwubramkowe prowadzenie - i ponownie w akcji brali udział Kozak i Zapolnik. Tym razem efektowną akcję zakończył udanym strzałem Jakub Bartkowski.

- W doliczonym czasie gry pierwszego gola w barwach GieKSy zdobył Mikołaj Lebedyński, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym po rzucie wolnym.

- Katowiczanie mogli przed przerwą strzelić więcej goli. Jeszcze przy stanie 0:0 obrońca Wigier wybił piłkę z linii bramkowej po uderzeniu głową Kamińskiego. Kapitalną szansę na "bramkę do szatni" miał Tomasz Foszmańczyk z - z pola karnego nie trafił w bramkę...

- W drugiej połowie GieKSa ustępowała gospodarzom, którzy wyraźnie rozkręcili się i bardzo groźnie atakowali. Strzały z kilkunastu metrów Foszmańczyka i Andrei Prokicia obronił Hieronim Zoch.

- W związku z kartkami Damiana Garbacika i Bartłomieja Kalinkowskiego, młodzieżowcem w składzie był Szołtys. Na prawej stronie obrony zagrał Pielorz, a Alan Czerwiński był ustawiony wyżej. Za plecami Lebedyńskiego ustawiony był Foszmańczyk.

Wigry Suwałki - GKS Katowice 3:2 (1:1)
1:0 - Zapolnik, 22'
1:1 - Szołtys, 23'
2:1 - Kądzior, 47'
3:1 - Bartkowski, 61'
3:2 - Lebedyński, 90'

Wigry: Zoch - Remisz, Augustyniak (85' Karankiewicz), Kozak, Kądzior (87' Wroński) - Adu, Wichtowski, Bartkowski, Zapolnik, Gąska (64' Radecki) - Adamek. Trener: Dominik Nowak.

GKS: M. Abramowicz - Pielorz (63' Prokić), Kamiński, Praznovsky, D. Abramowicz - Duda (74' Goncerz), Zejdler - Czerwiński, Foszmańczyk, Szołtys (81' Sobków) - Lebedyński. Trener: Jerzy Brzęczek.

Żółte kartki: Kądzior, Gąska, Zapolnik - M. Abramowicz, Duda, Kamiński, Sobków.
Sędziował Dominik Sulikowski (Gdańsk).
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również