Nietypowe hobby gracza Ruchu. Chciałby być... ogrodnikiem
11.09.2013
Do nietypowego hobby Zieńczuk przyznał się portalowi 2x45.com.pl . - Pasjonują mnie ogrody, lubię coś przy nich robić i sądzę, że gdyby nie futbol, poszedłbym w tym kierunku. Mam ogrody przy domach w Gdańsku i Krakowie, do tego domek nad jeziorem, gdzie też jest co robić. Wymaga to dużego poświęcenia. Często brakuje czasu, żeby mocniej się temu poświęcić i muszę się wyręczać innymi osobami. Najczęściej moimi rodzicami - ubolewa.
Skąd ta pasja? - To zamiłowanie odziedziczyłem chyba po mojej mamie, świetnie się przy tym relaksuję. Uważam, że każdy powinien mieć jakieś inne zainteresowania. Nie można się zamykać pod piłkarskim kloszem, cały czas tylko grać, trenować i oglądać mecze. Potrzebna jest odskocznia i tym są dla mnie ogrody. Wiedząc trochę więcej na ten temat, mam duży szacunek dla ludzi, którzy dbają o ligowe boiska. To naprawdę trudny kawałek chleba, trzeba się sporo namęczyć. Uważam, że w tej materii w ostatnich latach poczyniliśmy duży postęp. Na dniach pewnie dostanę grabie w szatni (śmiech)
Skąd ta pasja? - To zamiłowanie odziedziczyłem chyba po mojej mamie, świetnie się przy tym relaksuję. Uważam, że każdy powinien mieć jakieś inne zainteresowania. Nie można się zamykać pod piłkarskim kloszem, cały czas tylko grać, trenować i oglądać mecze. Potrzebna jest odskocznia i tym są dla mnie ogrody. Wiedząc trochę więcej na ten temat, mam duży szacunek dla ludzi, którzy dbają o ligowe boiska. To naprawdę trudny kawałek chleba, trzeba się sporo namęczyć. Uważam, że w tej materii w ostatnich latach poczyniliśmy duży postęp. Na dniach pewnie dostanę grabie w szatni (śmiech)
Polecane