Nietypowa kontuzja "weterana" drugiej linii GKS-u Katowice
30.04.2009
W weekend tylko z trybun poczynania swoich kolegów w meczu z Flotą oglądał Łukasz Wijas. Bartosz Iwan z kolei zasiadł ławce rezerwowych, ale tylko w roli "straszaka". Obydwu z występu wykluczyły kontuzje. O ile "Ajwen" może znaleźć się w składzie na sobotnie starcie z Dolcanem Ząbki, o tyle sytuacja Wijasa jest bardziej skomplikowana.
- Dziś - po raz pierwszy od dwóch tygodni - wziąłem udział w zajęciach. Choć to może za duże słowo, bo tylko truchtałem. Nadal odczuwam ból - podkreśla pomocnik GieKSy, który od spotkania z Koroną Kielce zmaga się z zapaleniem mięśnia piszczelowego. - To nietypowy uraz. Liczyłem, że będzie się goił w miarę szybko. Tymczasem jest inaczej. Po dzisiejszej wizycie na boisku lekko się podłamałem - nie kryje wychowanek GKS-u. Przy optymistycznym wariancie, który mówi, że normalne treningi Wijas wznowi w poniedziałek, stanął znak zapytania.
Pod nieobecność dwóch filarów środka pola katowicka młodzież pokazała, że "będą z niej ludzie". - Ale nie da się też ukryć, że brak nam jeszcze doświadczenia. Stąd w naszych poczynaniach sporo chaosu - zauważa Kamil Cholerzyński (21l.). Jego partnerem w centrum drugiej linii jest Gabriel Nowak (23l.), a z ławki wchodzi Tomasz Hołota (18l.). - Świetnie sobie radzą. Przyszłość należy do nich - zaznacza Wijas. On w tym gronie - z racji 14 występów w ekstraklasie - uchodzi za "profesora". Z drugiej strony od Nowaka jest starszy... ledwie o rok.
- Dziś - po raz pierwszy od dwóch tygodni - wziąłem udział w zajęciach. Choć to może za duże słowo, bo tylko truchtałem. Nadal odczuwam ból - podkreśla pomocnik GieKSy, który od spotkania z Koroną Kielce zmaga się z zapaleniem mięśnia piszczelowego. - To nietypowy uraz. Liczyłem, że będzie się goił w miarę szybko. Tymczasem jest inaczej. Po dzisiejszej wizycie na boisku lekko się podłamałem - nie kryje wychowanek GKS-u. Przy optymistycznym wariancie, który mówi, że normalne treningi Wijas wznowi w poniedziałek, stanął znak zapytania.
Pod nieobecność dwóch filarów środka pola katowicka młodzież pokazała, że "będą z niej ludzie". - Ale nie da się też ukryć, że brak nam jeszcze doświadczenia. Stąd w naszych poczynaniach sporo chaosu - zauważa Kamil Cholerzyński (21l.). Jego partnerem w centrum drugiej linii jest Gabriel Nowak (23l.), a z ławki wchodzi Tomasz Hołota (18l.). - Świetnie sobie radzą. Przyszłość należy do nich - zaznacza Wijas. On w tym gronie - z racji 14 występów w ekstraklasie - uchodzi za "profesora". Z drugiej strony od Nowaka jest starszy... ledwie o rok.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku