"Niedalko pada jabłko od jabłoni" - oby tak było w tym przypadku!

05.07.2013
Czy Patryk Widuch pójdzie w ślady ojca? 17-letni syn Mirosława, byłej gwiazdy GKS-u Katowice, trenuje z drużyną trenera Rafała Góraka. - Warto w niego zainestować. Coś w sobie ma - mówi Jan Furtok.
Przy Bukowej liczą, że młody Widuch sprawdzi się podobnie jak to miało miejsce w przypadku innego syna byłego GieKSiarza - Dominika Sadzwickiego. - Te nazwiska kojarzą się z czasami, gdy klub był wielki, grał w ekstraklasie. Warto sprawdzać chłopaków, którzy teraz je noszą. Kiedy więc usłyszałem, że jest propozycja sprawdzenia Patryka, od razu powiedziałem: "tak" - przyznaje prezes klubu, Wojciech Cygan.

Widuch grał ostatnio w juniorach Polonii Łaziska. Ma też zaliczonych kilka spotkań w seniorskim zespole, który występuje w III lidze. Podobnie jak tata - jest pomocnikiem. - Warto w niego zainwestować. Coś w sobie ma - mówi legenda klubu, Jan Furtok.

Nie jest to jedyny sprawdzany przez GieKSę piłkarz, którego ojciec grywał w piłkę na Śląsku. Z zespołem trenuje Adrian Żmija, syn Grzegorza, byłego bramkarza m.in. Polonii Bytom i Ruchu Radzionków. Ten jednak nie wdał się w pozycję ojca - gra w obronie. Ostatnio występował w zespole Młodej Ekstraklasy Pogoni Szczecin.
źródło: SPORT

Przeczytaj również