Nieciecza - GKS Katowice 1-0. O jednego więcej to za mało...
08.03.2015
Wydarzenie
Gospodarze objęli prowadzenie już po kwadransie gry. Dalibor Pleva zagrał do Dawida Plizgi, który z kilkunastu metrów uderzył mocno pod poprzeczkę. Krystian Rudnicki próbował interweniować, ale piłka po jego rękach wpadła do siatki.
Bohater
Spory wkład w zwycięstwo miał Dalibor Pleva. Słowak brał udział w wielu ofensywnych sytuacjach Termaliki, dobrze radził sobie także w defensywie. To on zanotował asystę przy golu Plizgi, to on też zaczął akcję na początku drugiej połowy, w której Plizga zagrał do Mateusza Janeczki, a ten w dogodnej sytuacji nie trafił w piłkę. W tym momencie mogło być już 2-0.W drugiej połowie kilka bardzo dobrych interwencji zanotował Sebastian Nowak - na brawa zasługuje zwłaszcza interwencja z końcówki meczu, gdy uderzeniem przy słupku do remisu próbował doprowadzić Grzegorz Goncerz.
Rozczarowanie
Dariusz Jarecki wychodzi z założenia, że warto rozmawiać. Jeszcze w pierwszej połowie zawodnik gospodarzy wyleciał z boiska za dwie żółte kartki. Drugą dostał za dyskusję z arbitrem. My wolelibyśmy, by piłkarze byli bardziej wylewni w pomeczowych wypowiedziach niż na boisku... Co tak rozzłościło Jareckiego? Brak zastosowania przywileju korzyści przy groźnie zapowiadającej się kontrze.
Co ciekawego?
- Zgodnie z naszymi przewidywaniami - trener Artur Skowronek w wyjściowym składzie postawił na czterech nowych zawodników: Krystiana Rudnickiego, Povilasa Leimonasa, Piotra Petasza i Adriana Frańczaka.
- Już na samym początku zrobiło się gorąco pod bramką Termaliki. Goncerz znalazł się przed Sebastianem Nowakiem, ale z ostrego kąta ciężko było zaskoczyć dobrze ustawionego bramkarza. Dobijać próbował jeszcze Sławomir Duda, ale został zablokowany.
- Tuż przed bramką Plizgi, ekipa z Niecieczy miała kilka okazji, po których mogły paść gole - w krótkim odstepie czasu uderzali Adrian Paluchowski, Jarecki i Bartosz Kopacz.
- Po przerwie sztab szkoleniowy postawił na ofensywną grę - za defensywnego pomocnika wstawił napastnika - Rafała Kujawę.
- Wyżej opisana zmiana dała jasny sygnał, że katowiczanie zamierzają wykorzystać grę w przewadze - już kilka minut po wznowieniu gry blisko zdobycia bramki był Goncerz - najpierw jego uderzenie obronił Nowak, a chwilę później z linii bramkowej piłkę wybił Jakub Czerwiński.
- Pod koniec meczu świetną okazję miał Kujawa - strzelił jednak prosto w Nowaka, a dobitka Alana Czerwińskiego była niecelna.
- GieKSa spadła na ósme miejsce w tabeli, ale nie wszystkie drużyny rozegrały już swoje spotkania. Pozycja może być więc jeszcze niższa...
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - GKS Katowice 1-0 (1-0)
1-0 - Plizga, 15 min
Nieciecza: Nowak - Fryc, J. Czerwiński, Kopacz, Jarecki - Janeczko (66. Kamiński), Sołdecki, Pleva, Plizga (84. Drozdowicz), Biskup - Paluchowski (46. Kupczak). Trener: Piotr Mandrysz.
GKS: Rudnicki - Cholerzyński, Leimonas, Kamiński, Petasz - Pielorz, Duda (46. Kujawa) - Januszkiewicz (69. A. Czerwiński), Pitry, Frańczak - Goncerz. Trener: Artur Skowronek.
Żółte kartki: Jarecki, Biskup - A. Czerwiński.
Czerwona kartka Jarecki (42., za dwie żółte).
Sędziował: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
Gospodarze objęli prowadzenie już po kwadransie gry. Dalibor Pleva zagrał do Dawida Plizgi, który z kilkunastu metrów uderzył mocno pod poprzeczkę. Krystian Rudnicki próbował interweniować, ale piłka po jego rękach wpadła do siatki.
Bohater
Spory wkład w zwycięstwo miał Dalibor Pleva. Słowak brał udział w wielu ofensywnych sytuacjach Termaliki, dobrze radził sobie także w defensywie. To on zanotował asystę przy golu Plizgi, to on też zaczął akcję na początku drugiej połowy, w której Plizga zagrał do Mateusza Janeczki, a ten w dogodnej sytuacji nie trafił w piłkę. W tym momencie mogło być już 2-0.W drugiej połowie kilka bardzo dobrych interwencji zanotował Sebastian Nowak - na brawa zasługuje zwłaszcza interwencja z końcówki meczu, gdy uderzeniem przy słupku do remisu próbował doprowadzić Grzegorz Goncerz.
Rozczarowanie
Dariusz Jarecki wychodzi z założenia, że warto rozmawiać. Jeszcze w pierwszej połowie zawodnik gospodarzy wyleciał z boiska za dwie żółte kartki. Drugą dostał za dyskusję z arbitrem. My wolelibyśmy, by piłkarze byli bardziej wylewni w pomeczowych wypowiedziach niż na boisku... Co tak rozzłościło Jareckiego? Brak zastosowania przywileju korzyści przy groźnie zapowiadającej się kontrze.
Co ciekawego?
- Zgodnie z naszymi przewidywaniami - trener Artur Skowronek w wyjściowym składzie postawił na czterech nowych zawodników: Krystiana Rudnickiego, Povilasa Leimonasa, Piotra Petasza i Adriana Frańczaka.
- Już na samym początku zrobiło się gorąco pod bramką Termaliki. Goncerz znalazł się przed Sebastianem Nowakiem, ale z ostrego kąta ciężko było zaskoczyć dobrze ustawionego bramkarza. Dobijać próbował jeszcze Sławomir Duda, ale został zablokowany.
- Tuż przed bramką Plizgi, ekipa z Niecieczy miała kilka okazji, po których mogły paść gole - w krótkim odstepie czasu uderzali Adrian Paluchowski, Jarecki i Bartosz Kopacz.
- Po przerwie sztab szkoleniowy postawił na ofensywną grę - za defensywnego pomocnika wstawił napastnika - Rafała Kujawę.
- Wyżej opisana zmiana dała jasny sygnał, że katowiczanie zamierzają wykorzystać grę w przewadze - już kilka minut po wznowieniu gry blisko zdobycia bramki był Goncerz - najpierw jego uderzenie obronił Nowak, a chwilę później z linii bramkowej piłkę wybił Jakub Czerwiński.
- Pod koniec meczu świetną okazję miał Kujawa - strzelił jednak prosto w Nowaka, a dobitka Alana Czerwińskiego była niecelna.
- GieKSa spadła na ósme miejsce w tabeli, ale nie wszystkie drużyny rozegrały już swoje spotkania. Pozycja może być więc jeszcze niższa...
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - GKS Katowice 1-0 (1-0)
1-0 - Plizga, 15 min
Nieciecza: Nowak - Fryc, J. Czerwiński, Kopacz, Jarecki - Janeczko (66. Kamiński), Sołdecki, Pleva, Plizga (84. Drozdowicz), Biskup - Paluchowski (46. Kupczak). Trener: Piotr Mandrysz.
GKS: Rudnicki - Cholerzyński, Leimonas, Kamiński, Petasz - Pielorz, Duda (46. Kujawa) - Januszkiewicz (69. A. Czerwiński), Pitry, Frańczak - Goncerz. Trener: Artur Skowronek.
Żółte kartki: Jarecki, Biskup - A. Czerwiński.
Czerwona kartka Jarecki (42., za dwie żółte).
Sędziował: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku