Niechciał bliższy Sandecji, aniżeli Ruchu Radzionków

12.01.2012
Informowaliśmy, że Mateusz Niechciał znalazł się na liście życzeń "Cidrów". Problem w tym, że zawodnikiem GKS-u Katowice poważnie jest również zainteresowany Robert Moskal, trener Sandecji Nowy Sącz.
Co Niechciał sądzi o propozycji z Radzionkowa? - Słyszałem, że jest taki temat, ale Sandecja zgłosiła się wcześniej i to ona ma pierwszeństwo - odpowiada. - Raz już zresztą transferu do Nowego Sącza byłem bliski. Przesądziło to, że władze Hutnika Kraków, mojego ówczesnego klubu, z Sandecją się nie dogadały. Zaraz potem trafiłem do GieKSy - wspomina.

By doszło do zmiany pracodawcy, Niechciał musi wpierw rozwiązać kontrakt w Katowicach. - Padła ze strony GKS-u propozycja, ale na warunkach, na które nie mogłem się zgodzić - podkreśla. Stąd potrzeba kolejnego spotkania z prezesem Jackiem Krysiakiem.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również