Niechciał bliższy Sandecji, aniżeli Ruchu Radzionków
12.01.2012
Co Niechciał sądzi o propozycji z Radzionkowa? - Słyszałem, że jest taki temat, ale Sandecja zgłosiła się wcześniej i to ona ma pierwszeństwo - odpowiada. - Raz już zresztą transferu do Nowego Sącza byłem bliski. Przesądziło to, że władze Hutnika Kraków, mojego ówczesnego klubu, z Sandecją się nie dogadały. Zaraz potem trafiłem do GieKSy - wspomina.
By doszło do zmiany pracodawcy, Niechciał musi wpierw rozwiązać kontrakt w Katowicach. - Padła ze strony GKS-u propozycja, ale na warunkach, na które nie mogłem się zgodzić - podkreśla. Stąd potrzeba kolejnego spotkania z prezesem Jackiem Krysiakiem.
By doszło do zmiany pracodawcy, Niechciał musi wpierw rozwiązać kontrakt w Katowicach. - Padła ze strony GKS-u propozycja, ale na warunkach, na które nie mogłem się zgodzić - podkreśla. Stąd potrzeba kolejnego spotkania z prezesem Jackiem Krysiakiem.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku