Nie tylko na Śląsku nie są dotrzymywane wyborcze obietnice

12.11.2011
GKS Katowice zagra dziś w Elblągu. Prezydent tego miasta, Grzegorz Nowaczyk, obiecywał przed wyborami budowę nowego stadionu. Obecnie twierdzi, że taki wydatek byłby nieracjonalny.
Prezydent ma argumenty mocniejsze od odpowiedników ze śląskich miast. - Jeżeli średnia na meczach nie przekracza tysiąca widzów, jeżeli nie mamy teraz żadnych podstaw organizacyjnych i finansowych, aby marzyć o ekstraklasie, jeśli sytuacja finansowa miasta na to nie pozwala, to te argumenty skłaniają, by jednak nie budować nowego obiektu, tylko przebudować obecny - twierdzi Grzegorz Nowaczyk, co wiąże się z wydatkiem około 35 mln złotych.

Elbląg ma porównywalną liczbę mieszkańców co Chorzów, gdzie na żadną przebudowę obiektu przy Cichej się nie zanosi. Katowice liczą niemal trzy razy więcej osób i na nowy stadion również czekają.

Rafał Górak i jego zawodnicy dziś o temacie nowego stadionu nie myślą. Ich myśli zaprząta sam mecz. Cel? Podobny do tego, jaki drużyna miała przed spotkaniem w Niecieczy. - Teraz nie będziemy rzucali słów na wiatr. Musimy przejechać kilkaset kilometrów, dlatego chcemy, aby podróż powrotna była w dobrych humorach - akcentuje trener GKS-u.

Przypomnijmy, że Olimpia Elbląg na początku sezonu wywiozła z Katowic punkt. Potem radziła sobie znacznie gorzej. I dlatego obecnie zamyka I-ligową tabelę.

Olimpia Elbląg - GKS Katowice
sobota, 12:00
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również