"Nie spieszy się nam do gry w barażach. Taki dwumecz to loteria"

07.05.2009
- W barażu przewagę ma zespół, który aspiruje do awansu. Potencjalnemu spadkowiczowi trudno bowiem zapomnieć o nieudanym sezonie - uważa Piotr Plewnia, pomocnik GieKSy.
Po rundzie jesiennej wielu kibiców GKS-u baraż o utrzymanie w lidze wzięłoby pewnie w ciemno. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia. Katowiczanie szybko zdołali wywindować się na lokatę, która na koniec rozgrywek skutkuje pojedynkami z wicemistrzem II ligi... - Ale zupełnie nie spieszy się nam do takiej rywalizacji - mówi Piotr Plewnia. Zdaniem 32-latka, mecze z czołowym zespołem niższego szczebla byłyby dla GieKSy sporą loterią.

- W takiej sytuacji lekka przewaga leży po stronie II-ligowca. Do gry przystępuje bowiem, mając za sobą sezon, w którym na ogół zwyciężał. Zespół jest więc mocno podbudowany. Co innego drużyna z I ligi. Tej niełatwo jej wymazać z pamięci nieudane ostatnie miesiące - podkreśla Plewnia. Tymczasem piłkarze z Katowic do bezpiecznej pozycji tracą już tylko dwa punkty...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również