"Nie można skreślać człowieka po jednym błędzie"

10.11.2011
Witold Sabela był pewny punktem GKS-u Katowice. Aż do ostatniego meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza. 30-letni bramkarz minął się z dośrodkowaną piłkę, dzięki czemu rywale objęli prowadzenie.
- Witek wywalczył sobie miejsce w bramce i był numerem jeden. Dotąd był zawodnikiem, z którego byliśmy zadowoleni - przypomina Rafał Górak. Szkoleniowiec GKS-u Katowice zapowiedział, że postawie bramkarzy będzie się bardzo wnikliwie przyglądał w tym tygodniu Janusz Jojko.

Między słupki mogą wskoczyć Andrzej Wiśniewski lub Jacek Gorczyca. Kontuzjowany jest nadal Krzysztof Kozik, więc on rywalizacji póki co nie podejmie.

Czy można się spodziewać roszady w bramce? - Nie można skreślać człowieka po jednym błędzie - uważa Rafał Górak, co raczej sugeruje, że Sabela dostanie kolejną szansę.
źródło: SportSlaski.pl / TVP Katowice

Przeczytaj również