"Nie mogło być rozluźnienia. Kiedyś przegrałem przez to z Chelsea"

14.03.2012
Piłkarze chorzowskiego Ruchu po pucharowym spotkaniu w Zdzieszowicach dużo miejsca poświęcili na pochwały dla graczy "Zdzichów". "Niebiescy" przyznali, że wygrali dzięki koncentracji do ostatnich minut.

Jedną z najbardziej surowych ocen dzisiejszego meczu zaprezentował Łukasz Janoszka. - Jestem bardzo zadowolony ze strzelonych goli i wynii, ale z gry nie do końca. Źle rozpoczęliśmy spotkanie i nasza gra nie powinna tak wyglądać. Jesteśmy drużyną ekstraklasową i nie możemy doprowadzać do sytuacji, jaka miała miejsce - powiedział po meczu.

Ze zdaniem "Ecika" zgodzili się jego koledzy. Paweł Abbott oraz Marcin Malinowski po spotkaniu przyznali, że mecz, pomimo dobrego wyniku, nie należał do najłatwiejszych. - Słowa uznania dla piłkarzy ze Zdzieszowic, mocno "spięli" się na to spotkanie -  stwierdził "Malina".

- Trzeba gospodarzom pogratulować gry, mocno na nas "ruszyli" i dobrze zagrali. Nie mogliśmy się rozluźnić ani na moment. W Anglii raz graliśmy z Chelsea i przegraliśmy 1-2 po bramce w ostatniej minucie, a raz w podobnych okolicznościach wygraliśmy na Boltonie. Dlatego graliśmy do końca - uśmiechał się Abbott. 

źródło: Niebiescy.pl, sportslaski.pl

Przeczytaj również