Nie będzie na Bukowej transferu przez duże "T". Poszło o pieniądze
08.12.2010
Informowaliśmy niedawno o pewnym transferze, jaki planuje Wojciech Stawowy. Szkoleniowiec GKS-u Katowice w szczegóły nie chciał jednak wchodzić. Uchylał jedynie rąbka tajemnicy... - To może być prawdziwy strzał w dziesiątkę, transfer przez duże "T". Mówimy o zawodniku, który miał grać w Bundeslidze - przyznawał. Ale dziś temat jest jest nieaktualny. Dlaczego?
Poszło o pieniądze. - Jego warunki finansowe okazały się nie na naszą kieszeń. Szczerze mówiąc, nie wiem nawet, czy każdy klub ekstraklasy byłyby w stanie im sprostać - uważa Stawowy. Utrzymuje też, że fiaska transferu jakoś specjalnie nie żałuje. - Bo już teraz mam dobry zespół, a nie lubię robić czegoś na siłę. Nie wyszło? Trudno - stwierdza trener GieKSy.
Ale ujawnić, o kogo chodziło, nadal nie chce. - To dlatego, że sprawa może wrócić - wskazuje.
Poszło o pieniądze. - Jego warunki finansowe okazały się nie na naszą kieszeń. Szczerze mówiąc, nie wiem nawet, czy każdy klub ekstraklasy byłyby w stanie im sprostać - uważa Stawowy. Utrzymuje też, że fiaska transferu jakoś specjalnie nie żałuje. - Bo już teraz mam dobry zespół, a nie lubię robić czegoś na siłę. Nie wyszło? Trudno - stwierdza trener GieKSy.
Ale ujawnić, o kogo chodziło, nadal nie chce. - To dlatego, że sprawa może wrócić - wskazuje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku