Nasza "5" sezonu I ligi
10.05.2009
[b]Łukasz Pacocha[/b] (Big Star Tychy), [b]Artur Donigiewicz[/b] (AZS AWF Katowice) - [b]Krzysztof Mielczarek[/b] (Big Star Tychy), [b]Mariusz Piotrkowski[/b] (AZS AWF Katowice) -[b] Damian Kulig[/b] (Big Star Tychy).
Trener [b]Mirosław Stawowski [/b](AZS AWF Katowice).
[b]Rozgrywający - Łukasz Pacocha
[/b]Wybór na tej pozycji był niezwykle trudny. Wiadome było, że rozgrywający swój najlepszy sezon w karierze Pacocha w zestawieniu znaleźć się musi. Pytanie, czy na pozycji rozgrywającego, czy jednak rzucającego obrońcy? Ostatecznie zdecydowaliśmy, by umieścić go na "jedynce", gdyż właśnie tak wychodził w składzie Big Stara, choć jako rzucający obrońca prezentował się lepiej. Pacocha był drugim strzelcem ligi i zdobywał średnio 18,4 punktu na mecz. Dodatkowo, jak przystało na koszykarza występującego na tej pozycji, notował na swoim koncie 4,5 asysty, co było piątym wynikiem w lidze. Z racji tego, że wybraliśmy rozgrywającego Big Stara, w składzie nie znalazło się miejsce dla najrówniej grającego zawodnika MKS-u Dąbrowa Górnicza, czyli Radosława Bsińskiego. Doświadczony koszykarz miał pecha, że to właśnie Pacocha był jego rywalem, bo w każdym innym przypadku znalazłoby się dla niego miejsce.
[b]Rzucający obrońca - Artur Donigiewicz
[/b]Po rewelacyjnym występie Donigiewicza w fazie play-out, gdzie praktycznie w pojedynkę zapewnił "Akademikom" pozostanie w I lidze, nie było wątpliwości, że wychowanek Carbo Gliwice na miejsce w naszej "5" bez wątpienia zasługuje. Rzucający obrońca katowiczan był piątym strzelcem ligi, zdobywając średnio 16,3 punktu na mecz. Zajął również dziesiąte miejsce w klasyfikacji najlepiej przechwytujących koszykarzy, że średnią 2,06 przechwytu na mecz. Jego rywalem na tej pozycji był Łukasz Szczypka, jednak niepowodzenie dąbrowian w walce o fazę play-off i wcześniej wspomniana postawa Donigiewicza w kluczowych spotkaniach o utrzymanie zadecydowały o tym, że to właśnie popularny "Doniu" znalazł się w zestawieniu. Dodajmy, że Donigiewcz to jeden z najtwardszych zawodników w lidze. Pomimo kilku urazów, jakie przytrafiły mu się w tym sezonie, to zawsze zaciskał zęby i pojawiał się na parkiecie.
[b]Niski skrzydłowy - Krzysztof Mielczarek
[/b]O roli Mielczarka w Big Starze nie trzeba nikogo przekonywać. Skrzydłowy tyszan w zależności od potrzeby pokazywał różne oblicza. Jeśli trzeba było, to krył z powodzeniem nawet o głowę wyższych od siebie rywali. Innym razem zamieniał się w skutecznego egzekutora, często notując przy tym sporą liczbę zbiórek. Próżno szukać doświadczonego koszykarza w czołówkach osiągów statystycznych, ale to właśnie duża uniwersalność zawodnika spowodowała, że znalazł sie on w naszym zestawieniu. Na wyróżnienie zasługuje Paweł Bogdanowicz, "trójka" zespołu z Dąbrowy Górniczej. Szczególnie w końcówce sezonu było widać, że młody skrzydłowy wykorzystał zaufanie, jakim obdarzył go trener Wojciech Wieczorek.
[b]Silny skrzydłowy - Mariusz Piotrkowski[/b]
To kolejny z zawodników AZS-u AWF-u, bez którego o utrzymaniu w lidze można by mówić w kategoriach science-fiction. Dla Piotrkowskiego sezon był sporym wyzwaniem. Praktycznie w każdej potyczce musiał walczyć pod koszem z rywalami, którzy dysponowali dużo lepszymi parametrami fizycznymi. Działo się tak na skutek tego, że "Akademicy" często grywali bez nominalnego środkowego (Krzysztof Wosz częściej przesiadywał na ławce niż pojawiał się na parkiecie). Piotrkowski był niezwykle skuteczny na atakowanej "desce". Pod atakowanym koszem notował średnio 2,8 zbiórki na mecz, co dało mu drugą pozycję w tej klasyfikacji. Rywale Piotrkowskiego? Bzdyra, Deja, Zieliński czy Zmarlak miewali zarówno lepsze, jak i gorsze momenty, i nie mogli zagrozić skrzydłowemu katowiczan.
[b]Środkowy - Damian Kulig
[/b]22-letni środkowy był bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o nasze zestawienie. Przed sezonem można było liczyć na to, że Tomasz Milewski, który dwa lata temu został wybrany najlepszym koszykarzem I ligi, powalczy z zawodnikiem Big Stara o miano najlepszego na Górnym Śląsku. Jednak rzeczywistość okazała się inna. Kulig okazał się najlepszym centrem i jego drugi sezon w barwach tyskiego klubu, choć zdecydowanie inny, można zaliczyć do niezwykle udanych. Wychowanek Piotrcovii Piotrków Trybunalski w klasyfikacji na najbardziej wszechstronnego zawodnika ligi zajął trzecią lokatę (współczynnik EVAL - 17,9). Również w klasyfikacji strzelców (15,4 punktu na mecz), zbierających (7,2 zbiórki na mecz) i blokujących (1,35 bloku na mecz) znalazł się w pierwszej dziesiątce.[b]
[/b]
[b]Trener - Mirosław Stawowski
[/b]Wybór na pozycji szkoleniowca nie był łatwy. Długo się zastanawialiśmy, zanim podjęliśmy ostateczny wybór. Choć Stawowski zajął ze swoją ekipą najgorsze miejsce ze śląskich zespołów, to jednak patrząc na poszczególne składy wszystkich drużyn, uważamy że uzyskał najlepszy wynik spośród wszystkich trenerów. Przeciw niemu, z pewnością mogłaby świadczyć seria aż 14 porażek z rzędu, ale nikt też nie może mu odebrać tego, że w kluczowych momentach pozbierał zespół i po ciężkich bojach poprowadził go do zwycięskiej serii play-out. Pewnie gdyby Big Star ostatecznie awansował do ekstraklasy, nasz wybór byłby oczywisty. Choć sezon w wykonaniu tyszan był niezwykle udany, to jednak od tak utytułowanego szkoleniowca, jakim jest Tomasz Służałek, możemy wymagać więcej. Również Wojciech Wieczorek wykonał zadanie postawione przez działaczy klubu z Dąbrowy Górniczej. Jednak ostatni mecz sezonu, w którym to MKS stracił w głupi sposób szansę na występ w play-off, nie pozwala nam uhonorować tego szkoleniowca.
Trener [b]Mirosław Stawowski [/b](AZS AWF Katowice).
[b]Rozgrywający - Łukasz Pacocha
[/b]Wybór na tej pozycji był niezwykle trudny. Wiadome było, że rozgrywający swój najlepszy sezon w karierze Pacocha w zestawieniu znaleźć się musi. Pytanie, czy na pozycji rozgrywającego, czy jednak rzucającego obrońcy? Ostatecznie zdecydowaliśmy, by umieścić go na "jedynce", gdyż właśnie tak wychodził w składzie Big Stara, choć jako rzucający obrońca prezentował się lepiej. Pacocha był drugim strzelcem ligi i zdobywał średnio 18,4 punktu na mecz. Dodatkowo, jak przystało na koszykarza występującego na tej pozycji, notował na swoim koncie 4,5 asysty, co było piątym wynikiem w lidze. Z racji tego, że wybraliśmy rozgrywającego Big Stara, w składzie nie znalazło się miejsce dla najrówniej grającego zawodnika MKS-u Dąbrowa Górnicza, czyli Radosława Bsińskiego. Doświadczony koszykarz miał pecha, że to właśnie Pacocha był jego rywalem, bo w każdym innym przypadku znalazłoby się dla niego miejsce.
[b]Rzucający obrońca - Artur Donigiewicz
[/b]Po rewelacyjnym występie Donigiewicza w fazie play-out, gdzie praktycznie w pojedynkę zapewnił "Akademikom" pozostanie w I lidze, nie było wątpliwości, że wychowanek Carbo Gliwice na miejsce w naszej "5" bez wątpienia zasługuje. Rzucający obrońca katowiczan był piątym strzelcem ligi, zdobywając średnio 16,3 punktu na mecz. Zajął również dziesiąte miejsce w klasyfikacji najlepiej przechwytujących koszykarzy, że średnią 2,06 przechwytu na mecz. Jego rywalem na tej pozycji był Łukasz Szczypka, jednak niepowodzenie dąbrowian w walce o fazę play-off i wcześniej wspomniana postawa Donigiewicza w kluczowych spotkaniach o utrzymanie zadecydowały o tym, że to właśnie popularny "Doniu" znalazł się w zestawieniu. Dodajmy, że Donigiewcz to jeden z najtwardszych zawodników w lidze. Pomimo kilku urazów, jakie przytrafiły mu się w tym sezonie, to zawsze zaciskał zęby i pojawiał się na parkiecie.
[b]Niski skrzydłowy - Krzysztof Mielczarek
[/b]O roli Mielczarka w Big Starze nie trzeba nikogo przekonywać. Skrzydłowy tyszan w zależności od potrzeby pokazywał różne oblicza. Jeśli trzeba było, to krył z powodzeniem nawet o głowę wyższych od siebie rywali. Innym razem zamieniał się w skutecznego egzekutora, często notując przy tym sporą liczbę zbiórek. Próżno szukać doświadczonego koszykarza w czołówkach osiągów statystycznych, ale to właśnie duża uniwersalność zawodnika spowodowała, że znalazł sie on w naszym zestawieniu. Na wyróżnienie zasługuje Paweł Bogdanowicz, "trójka" zespołu z Dąbrowy Górniczej. Szczególnie w końcówce sezonu było widać, że młody skrzydłowy wykorzystał zaufanie, jakim obdarzył go trener Wojciech Wieczorek.
[b]Silny skrzydłowy - Mariusz Piotrkowski[/b]
To kolejny z zawodników AZS-u AWF-u, bez którego o utrzymaniu w lidze można by mówić w kategoriach science-fiction. Dla Piotrkowskiego sezon był sporym wyzwaniem. Praktycznie w każdej potyczce musiał walczyć pod koszem z rywalami, którzy dysponowali dużo lepszymi parametrami fizycznymi. Działo się tak na skutek tego, że "Akademicy" często grywali bez nominalnego środkowego (Krzysztof Wosz częściej przesiadywał na ławce niż pojawiał się na parkiecie). Piotrkowski był niezwykle skuteczny na atakowanej "desce". Pod atakowanym koszem notował średnio 2,8 zbiórki na mecz, co dało mu drugą pozycję w tej klasyfikacji. Rywale Piotrkowskiego? Bzdyra, Deja, Zieliński czy Zmarlak miewali zarówno lepsze, jak i gorsze momenty, i nie mogli zagrozić skrzydłowemu katowiczan.
[b]Środkowy - Damian Kulig
[/b]22-letni środkowy był bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o nasze zestawienie. Przed sezonem można było liczyć na to, że Tomasz Milewski, który dwa lata temu został wybrany najlepszym koszykarzem I ligi, powalczy z zawodnikiem Big Stara o miano najlepszego na Górnym Śląsku. Jednak rzeczywistość okazała się inna. Kulig okazał się najlepszym centrem i jego drugi sezon w barwach tyskiego klubu, choć zdecydowanie inny, można zaliczyć do niezwykle udanych. Wychowanek Piotrcovii Piotrków Trybunalski w klasyfikacji na najbardziej wszechstronnego zawodnika ligi zajął trzecią lokatę (współczynnik EVAL - 17,9). Również w klasyfikacji strzelców (15,4 punktu na mecz), zbierających (7,2 zbiórki na mecz) i blokujących (1,35 bloku na mecz) znalazł się w pierwszej dziesiątce.[b]
[/b]
[b]Trener - Mirosław Stawowski
[/b]Wybór na pozycji szkoleniowca nie był łatwy. Długo się zastanawialiśmy, zanim podjęliśmy ostateczny wybór. Choć Stawowski zajął ze swoją ekipą najgorsze miejsce ze śląskich zespołów, to jednak patrząc na poszczególne składy wszystkich drużyn, uważamy że uzyskał najlepszy wynik spośród wszystkich trenerów. Przeciw niemu, z pewnością mogłaby świadczyć seria aż 14 porażek z rzędu, ale nikt też nie może mu odebrać tego, że w kluczowych momentach pozbierał zespół i po ciężkich bojach poprowadził go do zwycięskiej serii play-out. Pewnie gdyby Big Star ostatecznie awansował do ekstraklasy, nasz wybór byłby oczywisty. Choć sezon w wykonaniu tyszan był niezwykle udany, to jednak od tak utytułowanego szkoleniowca, jakim jest Tomasz Służałek, możemy wymagać więcej. Również Wojciech Wieczorek wykonał zadanie postawione przez działaczy klubu z Dąbrowy Górniczej. Jednak ostatni mecz sezonu, w którym to MKS stracił w głupi sposób szansę na występ w play-off, nie pozwala nam uhonorować tego szkoleniowca.
Polecane
Koszykówka