Nastroje w GKS-ie Katowice coraz lepsze. "Ciężka praca przynosi skutki"

25.09.2011
Wczorajsza wygrana GKS-u Katowice z Wisłą Płock była pierwszym zwycięstwem od pół roku, odniesionym na wyjeździe. - Nie będziemy świętować. Zaczynamy już misję Arka Gdynia - mówi Adrian Napierała.
Obie bramki dla GKS-u padły jeszcze przed przerwą. - W pierwszej połowie gra była spokojna, wyrachowana. Funkcjonowało to tak, jak sobie to założyliśmy. W drugiej trochę zmieniliśmy założenia i była ona ciut słabsza. Ale ogólnie na plus - ocenia trener zespołu, Rafał Górak.

Na środku obrony grali Adrian Napierała (wpisał się na listę strzelców) i Jacek Kowalczyk. Obaj zawodnicy zbierają dobre noty za występ w Płocku. - Kiedy drużyna nie traci bramki, a jeden z obrońców zdobywa gola, to co ja mogę powiedzieć. Jednak w czasie analizy znajdziemy pewnie parę momentów, w których mogli spisać się lepiej - studzi nastroje Górak.

Zwycięstwo cieszy, ale piłkarze nie zamierzają długo go wspominać. - Nie będziemy świętować. Zaczynamy już misję Arka Gdynia. Chcemy wygrać ten mecz, by potwierdzić naszą dobrą dyspozycję - mówi Napierała.

- Ja wiem, że ciężka praca przynosi skutki. Wszyscy musimy być dzielni, bo to nie jest takie łatwe. Strasznie wszystko przebudowaliśmy i wywróciliśmy do góry nogami. Szło momentami, i dalej idzie, jak po grudzie. Ale symptomy dobrych rzeczy już są i będą - kończy Górak.
źródło: gieksa.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również